poniedziałek, 29 października 2012

Potega podswiadomosci Twoja droga do szczescia

Potęga podświadomości Twoja droga do szczęścia

Zmiany Na Dobre 28.10.2012, czytano 44 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Promienie popołudniowego słońca niezdarnie stopowała markiza. Wraz z wiklinowymi fotelami przypominała dawne czasy świetności lokalu. Twarz Bartka odbijała się w szybie. Myślał. Do spotkania z klientem zostało kilka minut. - Jeszcze dwa i koniec na dziś. - Zdecydował zamykając notes.
Długopis odchylił niezdarnie kieszonkę, a plik żółtych karteczek wystających niedbale dopełnił obrazu pomiętego wizerunku.
- Ciekawe - Pomyślał Bartek, kiedy Robert, kolega z lat szkolnych parkował nowym modelem samochodu przed restauracją.
- Pewnie tata kupił, soda uderzyła mu do głowy. - Skwitował krótko. Pieniądze zabrzęczały w szkatułce na rachunek.
Podniósł się z trudem. Rękojeść torby od laptopa jęknęła, szedł w kierunku wyjścia z nadzieją szybkiego dotarcia na przystanek.
- Hej Bartek! – Dogonił go głos z restauracyjnego patio, kiedy zbliżał się do wyjścia.
- O witam, kopę lat, palisz?
- Nie, czekałem na ciebie. Widziałem jak wychodzisz.
- Taak? – Zdumiał się Bartek. Ich szkolna znajomość została przerwana nie tylko przez koniec roku szkolnego. Pamiętał dobrze, jaka była sytuacja na imprezie po zakończeniu roku. Przyszli razem, we trójkę, a wychodzili oddzielnie. Wtedy ostatni raz go widział. Robert był bardzo zazdrosny o kuzynkę Bartka. Pokłócili się o jakąś bzdurę. Naskoczył na nią, a kiedy otrzymała od niego pomoc wywiązała się niezła awantura. Zapamiętał go jak gburowatego mruka bez krzty zaangażowania w sprawy kolegów i bliskich.
- Tak, byłem ciekawy jak Ci idzie. Słyszałem, że uwalił cię na ostatnim roku. Ja poszedłem na zerówkę.
- Ooo, rozumiem. Hm, u mnie ok. 2 lata temu skończyłem, już zdążyłem zapomnieć. Fajny wóz.
- Trochę dużo pali, ale jest pojemny, jak jadę w góry nawet śpimy w nim. Po studiach znalazłem pracę w logistyce.
- Hm, super. - Uciął.
- Jak byś miał ochotę, to może wyskoczymy kiedyś na piwo?
Robert jest pracownikiem firmy logistycznej. Pracuje tam od 2 lat. Zaczął jeszcze w szkole. Pracę znalazł szybko, w zasadzie to nawet nie zdążył dobrze zacząć wysyłać CV. Poszedł na targi gdzie porozmawiał z przedstawicielem agencji pracy. Od słowa do słowa i w poniedziałek zaniósł dokumenty do ich biura przy Złotej. Robert ma swoje mieszkanie, regularnie jeździ na wakacje, bywa, że w kraju. Organizuje imprezy w ramach stowarzyszenia, kręci filmy i ostatnio zdobył nagrodę w konkursie dla amatorskich twórców wideo. Można by powiedzieć, idzie mu. Tak jakość samo się dobrze kręci, według opinii jego znajomych.
Bartek walczy z życiem. Walczy ze sobą. Po rozwodzie rodziców i ekscesach brata nie może się pozbierać. Załatwienie codziennych spraw przychodzi mu z trudem.
Kluczowe pytania
Jak z mrukliwego, zamkniętego w sobie chłopaka wyrósł odnoszący sukcesy w życiu człowiek?
To co na zewnątrz, jest odzwierciedleniem tego co w środku. Wewnętrzną przemianę można rozpocząć od zaraz, bez specjalnego przygotowania.
Jak w krótkim czasie zmienić na dobre swoją sytuację finansową?
Jak sprawić, żeby można było powiedzieć o sobie, zarabiam dobrze!
Istotna jest zmiana sposobu w jaki myślisz. Rozwiązanie problemów, które Cię trapią i nie pozwalają godnie żyć tkwi wewnątrz. Twoja podświadomość sprawiła, że myślisz w pewien określony sposób. To co należy zrobić to zmienić sposób formułowania myśli.
Jak uświadomić sobie to czego się chce w życiu?
Jak zdobyć odpowiednią pracę?
Jak przestać lękać się zmian?
Jak odnieść sukces?
Jak do siebie trafić?
W Twoim wnętrzu jest siła, która może Ci pomóc w życiu. Jest to potężną moc, którą masz na wyciągniecie ręki. To ona sprawi, że otrzymasz w życiu to, czego się spodziewasz. Nieskończonej mocy nie widać, kryje się w Twojej podświadomości. Jeżeli nauczysz się z niej odpowiednio korzystać otrzymasz mądrość i niewyobrażalną moc do zmiany i rzeczy wokół Ciebie. Jeżeli myślisz, że Możesz coś mieć, to masz rację.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokus.blogspot.com

środa, 24 października 2012

Pajecza siec w Fantomowej Ziemi

Pajęcza sieć w Fantomowej Ziemi

Danuta Wachowska 08.10.2012, czytano 40 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Sieć pajęcza jest podobna do sieci matrixu, w którym żyjemy od tysięcy lat. Jak ważne jest zrozumieć, w jaką sieć jesteśmy zaplątani. Możemy dać się zjeść czarnej wdowie albo wyjść poza sieć.


       Pająku!
       Utkaj mi świat, w którym panuje pokój.
       Pokaż całe stworzenie w sieci,
       Rozwijającej się przed moimi oczami.  
          /Karty Uzdrawiającej Mocy/
Wszystko, co żyje nawet przedmioty „martwe”, mają wokół siebie otoczkę energetyczną, zwaną aurą. Jest to sieć  zasilająca w pozytywną lub negatywną energię otoczony nią organizm. W aurze zachodzą bardzo burzliwe procesy przemiany, tzw.: balans energetyczny, który rzutuje swój efekt na ciało lub przedmiot.
A jak to obywa się  w aurze Ziemi czyli w Fantomowej Ziemi?
Ziemia jest żywą istotą  i posiada też swoją olbrzymią aurę, czyli energetyczne zasilanie  z 2 gęstości tzw.: D – 2, gdzie zachodzą podobne procesy jak w aurze człowieka. Wszystkie wojny, katastrofy czy epidemie są efektem balansu dwóch przeciwnych energii  w Fantomowej Ziemi. W wyniku ścierania się tych energii, powstają wyrwy w sieciach przez które przeciekają moce niszczące planetę.

Fantom to sieć energetyczna, która zasila dane ciało w moc działania. Podobnie jest na ziemi. Mamy sieci energetyczne, komórkowe, telefoniczne, wodno – kanalizacyjne, które zasilają nas w odpowiednie  wartości potrzebne  do życia.
To, co dzieje się w naszym wymiarze D - 3 jest wynikiem balansu energetycznego w D -2 Fantomowej Ziemi. Mini i mega wymiary są ze sobą zsynchronizowane i połączone niewidzialną siecią zdarzeń. Jasnowidzący dostrzegają wokół planety sieć, która jak pajęczyna oplata Ziemię. Nazywamy to matrixem. A jest to zasilanie energetyczne planety. Są też Siatki Świadomości i na wyższych poziomach Diamentowe Siatki Świadomości, które łączą świadomość z ich Źródłem.
W kosmosie istnieją zasady  tworzenia i niszczenia czyli zachodzą przemiennie procesy pozytywne  i negatywne. Które z nich przeważają, to zależy od ludzi jakie energie wysyłają w kosmos.
Weźmy pod uwagę mikro skalę.
Pierwotnymi organizmami przed miliony laty były mikroorganizmy. To one utworzyły podstawowe procesy tworzenia i niszczenia. Jeśli w glebie przeważają  mikroorganizmy degeneratywne, to cała plantacja zostaje porażona procesem niszczenia. Jeśli zaś przeważają mikroorganizmy pożyteczne, to ziemia wydaje obfity plon.  Zawsze chodzi o niewielką wartość krytyczną, która sama kieruje balansem energii.
Podobne procesy zdrowia i choroby zachodzą w naszym ciele. To mikroorganizmy pożyteczne lub degeneracyjne są odpowiedzią na stan zdrowia człowieka, zwierzęcia czy rośliny. Na poziomie mega czyli w Fantomowej Ziemi dzieje się podobnie.
To my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za to, jakie procesy są w przewadze  na planecie. Z Fantomowej Ziemi pochodzą duchy  przyrody, istoty anielskie i lucyferyczne. Tam jest największy chaos energii i walka pomiędzy tymi istotami o wpływy na ziemię. My, ludzie nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zasilamy te energetyczne byty.
Gdy wysyłamy negatywne emocje w kosmos, jak: osądy, kłamstwa, przekleństwa, złość czy nienawiść, to zasilamy ciemną stronę mocy. Natomiast gdy jest w nas miłość, radość czy spokój, to zasilamy boską moc twórczego działania.
Fantomowa Ziemia żyje swoim barwnym życiem i zasila nas tym, co do niej wysyłamy. Gleba daje nam to, co do niej wrzucamy. To nie tajemnica, że sami niszczymy glebę chemią. W niektórych wysoko rozwiniętych krajach Europy, gleba jest tak wyjałowiona, że nie daje żadnych plonów.
Podobnie jest w ciele człowieka. Niektórzy ludzie tak zanieczyszczają swój organizm chemicznymi truciznami, że przychodzi im umierać w młodym wieku. Niszczą samych siebie.
Mamy rok 2012. Ważą się  losy całej Ziemi, które globalne procesy zwyciężą. Czy destrukcyjne, prowadzące do zniszczenia życia na planecie, jak to miało miejsce już 7 razy co 26 tys. lat, czy przeważą procesy twórcze, dające radość i spełnienie.
Nikt nam w tym nie pomoże. Musimy sami jako ludzkość stawić czoła wyzwaniu. Od 1999 roku do 2017 urodzi się 150 tys. dzieci indygo  z aktywowaną 6 nicią DNA, aby podnieść częstotliwość Ziemi. Przez to system biegunowości ma szansę przechylić się samoistnie w stronę tworzenia i jasnej  strony mocy. Potrzeba jest 144 tys. ludzi z 6 Gęstości ( aktywna 6 nić DNA) i 8 % ludzi z 4,5 Gęstości z aktywnym kodem 4 i 5 nici DNA.
Dlatego jest w tej chwili tak ważne aby wysyłać w przestrzeń pozytywną energię, oczyszczać ziemię z chemicznych trucizn i zadbać o czystość swojego  organizmu aby wspomóc pozytywną moc twórczej energii Fantomowej Ziemi.
Trzeba nam spojrzeć uczciwie co wysyłamy w przestrzeń: konflikty, huk maszyn, motorów, samochodów i krzykliwej muzyki. Przekleństwa, osądy i złość jest na porządku dziennym. Osądy mają wielką siłę niszczenia i wracają do nadawcy – pomnożone.
Jeśli osądzamy jakiegoś Kowalskiego, to małe piwo, gdyż sami je wypijemy. Ale jeśli osądza się  państwo np.: Rosję, gdzie żyje  145 mln. ludzi, to energia osądu wróci przez tę liczbę pomnożona i wzmocniona. Ilu w Polsce osądza II wojnę światową, Smoleńsk, Katyń? Samo to może zniszczyć planetę a nie tylko Polskę, gdzie większość już narzeka na biedę. Do tego dołóżmy terroryzm, obecne wojny i nienawiść między narodami i religiami a mamy cały komplet bieguna niszczącej energii.
Patrząc na to, można zauważyć, że nie jesteśmy w najlepszej sytuacji i pajęczyna oplatająca Ziemię jest  złej jakości. Tam, gdzie są skupiska negatywnej energii, robią się dziury w pajęczej sieci i następują globalne katastrofy. Kiedy czarna wdowa zamieszka w tobie, to w końcu cię zje. Takie są prawa natury.
Najlepiej jest wyjść poza ten matrix, ale to nie jest możliwe dla większości ludzi na planecie, którzy nie rozumieją, że niszczą samych siebie i Matkę Ziemię. Zacznij działać, czerp radość z tworzenia, wysyłaj miłość do wszechświata, oczyszczaj Ziemię i przestrzeń a otrzymasz wszystko co piękne, jasne i dobre.
Pomóżmy sobie nawzajem w tym procesie transformacji aby pajęcza sieć Fantomowej Ziemi służyła nam w tym co dobre i pożyteczne. Aby elektryczna Ziemia dostarczała nam mocy ( prądu elektrycznego) do działania i przetrwania w nowym świecie pełnym miłości i światła 4 Gęstości. Niech biegun negatywny odejdzie a nastąpi działanie pozytywnej, twórczej energii z drugiego bieguna.
Pająk tka sieć przeznaczenia dla tych, którzy w nią wpadają i dają się zjeść. My ludzie wpadamy w sieć iluzji i nie widzimy niczego więcej niż własne ego. Lęki i mury ograniczające swobodę działania, to czarna wdowa, która pożera człowieka od środka, kiedy nie kształtujesz świadomie swojego życia.
Ale pająk pomoże ci utkać piękne wzory  i formy życia wzmocnione planem Wielkiego Ducha, który pokazuje to, co jest poza horyzontem zdarzeń, poza czarną dziurą. Jesteś nieskończoną istotą a nie zamkniętym w sieci pokarmem pająka. Wyjdź z sieci matrixu i zobacz  inne przestrzenie, które są o wiele barwniejsze niż świat 3 Gęstości.

Przed napisaniem tego artykułu, wylosowałam z książki kartę: „Pająk” i dlatego powstał ten wpis.


Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokus.blogspot.com

Sen i wizja

Sen i wizja

Danuta Wachowska 15.10.2012, czytano 40 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Sen nie tylko jest w nocy. Ważniejszy jest ten, który śnimy w środku dnia,  o którym nie wiemy. To on przynosi nam największe koszmary i cierpienie. Warto go rozpoznać.
Ponad 90 % ludzkości Ziemi jest jeszcze  uśpiona  i żyje w swoim śnie, będąc na obrzeżach życia. Centrum jest zawsze jedno, natomiast na brzegach tego samego centrum znajduje się różnorodność form. W tej wielobarwności jesteśmy uśpieni, jako rasa ludzka od wielu tysięcy lat.
Doświadczaliśmy życia  jako energia w wielu jej przejawieniach, czyli w formach. Począwszy od organizmów jednokomórkowych, poprzez rośliny, zwierzęta, aż po człowieka przebudzonego włącznie.
Rośliny żyją w nieruchomym, ciągłym śnie. Zwierzęta natomiast są już w ruchu, choć też śnią. Człowiek jako wynik ewolucji tych doświadczeń pobrał ich podobieństwo. Też śni, o tym nie wiedząc. Porusza się coraz szybciej w swym śnie. Około 3 – 5% świadomości istoty dalej utrzymuje życie  w koszmarnym śnie nieświadomości ( około 95 -97%).
Człowiek, podobnie jak świat roślin czy zwierząt, potrzebuje siły wyższej, która będzie nim kierować. Do tego powołał swoich władców umysłu w postaci bogów i rządzących państwami oraz społecznościami. Człowiek śpiący nie ma zdolności do samostanowienia, gdyż żyje w ciągłym lęku i ciemności.
W ten prosty sposób śpiący oddaje swoją moc istotom, które czci i uważa za wyższe od siebie. Stworzył Jaszczury i inne ciemne stwory kosmiczne, które przywłaszczyły sobie  władzę nad Ziemianami. Jaszczurki są totemem ludzi śpiących, a Jaszczury ich wyższą formą zarządzającą ludzkością Ziemi.
W ten sposób powstał system rządzący śpiącymi istotami. Tak jak my sprawujemy nadzór na hodowlanymi zwierzętami i roślinami, to podobnie nami też zarządzają istoty bardziej rozwinięte z kosmosu. Wolne są tylko zwierzęta na wolności, żyjące w naturalnym środowisku i rośliny dziko rosnące w lasach czy nieużytkach.
Śpiący ludzie podlegają prawu karmy, podobnie jak zwierzęta hodowlane prawom życia i śmierci z rąk ich właściciela, czyli człowieka. Taki system się powiela na wszystkich poziomach, jako synchroniczne energie przemocy i wyzysku.
Karma to doświadczanie biegunów dobra i zła, które trzeba ciągle odnawiać. Przyczyną tego jest osąd, który sprowadza balans energii do doświadczania tego, co się osądza. Osąd działa jak bumerang i wraca do nadawcy celem jego doświadczenia. Tak powstają koszmary senne, które śnią śpiący ludzie, zarówno w dzień, jak i w nocy. Do tego służą zmysły i widzenie dwoma oczami.
Jak wyjść z tego zaplątania?
Jedynym wyjściem jest wizja, gdyż ona zmienia kierunek spojrzenia. Wychodzi się z obrzeży i wchodzi do wewnętrznych światów. Używa się już  jednego oka i nadzmysłów, aby zobaczyć inny świat. Na początku wizje są koszmarne, gdyż wypływają wszystkie lęki z nieświadomości umysłu, podszyte strachem. Powtarzają się dotąd, aż istota pozbędzie się lęku.
Mój świat wizji miał właśnie taki przebieg i koszmary oglądałam dotąd, aż stanęłam oko w oko z lwem na mojej drodze. Przeszłam obok i lew zniknął. Skończyły się koszmarne wizje, a zaczęły inne, bardzo przyjemne i piękne. Były tam istoty anielskie i kwieciste krajobrazy. Stwarzałam rzeczywistość w jednej chwili. Wiem, że taki świat istnieje, gdyż go doświadczyłam.
Poprzez wizje postrzegamy, że wewnątrz nas istnieją inne światy. Kierunek do nich to zagłębianie się w sobie. Wszystkie ludy pierwotne, a zwłaszcza plemienne, bardzo cenią sobie wizje i czasem przyśpieszają widzenie poprzez stosowanie naturalnych substancji narkotycznych z roślin halucynogennych. Ich zgłębianie tajemnic wszechświata kończy się na wizjach wewnętrznych. Nie używają wizji do stwarzania zewnętrznej rzeczywistości.
Zawsze jest więcej, niż nam się wydaje. Poprzez cofanie w czasie możemy dojść do odkrycia osobistej przeszłości oraz poznać historię wszechświata. Rozpoznanie przeszłości powoduje przebaczenie karmicznych uzależnień i zlikwidowanie węzłów karmy. Łatwiej jest przebaczyć, gdy dostajemy zrozumienie zaistniałej sytuacji.
Ta niewielka grupa ludzkości, niecałe 10%, która się budzi ze snu, ma rozniecać ogień Nowego Świata, który do nas przychodzi. Prekursorzy nowego na początku są zawsze nieliczni. Później dołączają inni. Nowy Świat będzie się opierał na innych wartościach niż Stary Świat.
W Starym Świecie, który znamy, rządzą prawa karmy. Do Nowego Świata mogą wejść tylko ludzie bez karmy, gdyż tu będzie działać wizja przyszłości i stwarzanie własnej wymarzonej rzeczywistości. Dlatego najważniejszą sprawą dla przebudzonych jest pozbycie się uzależnień karmicznych i nie wchodzenie w nowe, poprzez nieodpowiednie związki. Przeszłość karmiczna musi odejść na zawsze w Nowym Świecie.
W Starym Świecie zostaną ludzie zaplątani w niekończące się konflikty, choroby i niskie emocje, gdzie czczone są bożki w postaci ciemnych istot kosmicznych.  Do Nowego wstąpią istoty oczyszczone, zdolne do tworzenia rzeczywistości poprzez wizje.  Ich rozwinięta samoświadomość będzie kluczem do życia w  wolności, na wzór dzikiej zwierzyny i dziko rosnących roślin.
Ta dzika, wolna natura znajduje się w samym centrum istoty, która nie pozwala na zniewolenie. To boskość w nas. Do niej możemy dotrzeć tylko wtedy, kiedy obudzimy w sobie tę dziką kobiecą naturę i mądrość płynącą od samego Źródła. Żeńskość jest zawsze w środku, a męskość na zewnątrz.  Jakże piękna przyszłość nas czeka, gdy zawierzymy swojej intuicji.
Już teraz istnieją dwa światy rozdzielające ludzi na Ziemi. Jeden to ten, w którym żyją uśpieni w swych koszmarach, a drugi świat jest dla przebudzonych tworzących świat przyszłości poprzez samospełniające się marzenia. Cudowni ludzie, pełni miłości i szacunku dla wszelkiej formy  życia, już organizują Nowy Świat i rodziny duchowe, gdzie panuje zgoda i rozsądek.
Można powiedzieć, że powstaje Niebo na Ziemi zanurzone w 4 i 5 gęstości, bardziej subtelnych światów niż Stary Świat 3 gęstości, ciężki i mroczny. Rozdział na dwa światy już się rozpoczął i ludzie sami zaczynają się organizować na dwie, osobne grupy.

W Starym świecie pozostaną ludzie śpiący, którzy nie chcą się przebudzić. Nowy Świat budują przebudzone istoty, pełne wrażliwości i odpowiedzialności za swoje wizje i marzenia. Piękne czasy nadchodzą, gdzie warto żyć w duchowej społeczności o nowych wartościach. Będzie to świat wolnych ludzi, żyjących na sposób dzikiej natury, spokrewnionych ze Źródłem Istnienia.
Skończył się sen jaszczurki, wygrzewającej się na kamieniach karmicznych koszmarów. Wchodzi nowe z intuicyjnym odbiorem rzeczywistości i stwarzaniem wizji Nowego Świata z szybkością myśli.  Każdy z nas ma wybór, gdzie chce zamieszkać, ale musi podjąć decyzję i wykonać odpowiednie zadanie. Nic nie tworzy się samo. Sen i wizja to nie to samo.
Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

niedziela, 30 września 2012

Kalabasz- zdrowe remedium

Kalabasz - zdrowe remedium

Włodzimierz Buliński 23.09.2012, czytano 20 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Czy poprzez modyfikację naszego otoczenia, można wpłynąć na poprawę zdrowia? Sposób działania podaje nam sztuka Feng Shui, gdzie oprócz pewnych modyfikacji otoczenia, posługujemy sie tak zwanymi remediami.
Kalabasz – „zdrowe remedium”.
kalabaszWśród remediów Feng Shui spotykamy często tak zwany calabash, czyli zdrewniały owoc tykwy, znanej pod nazwą łacińską, jako Lagenaria siceraria oraz pod nazwą potoczną, jako tykwa zwyczajna lub butelkowa. Tą drugą nazwę zawdzięcza ona specyficznemu kształtowi, który przypomina właśnie butelkę.  Jak się za chwilę okaże, kształt ten jest bardzo istotny i takie właśnie tykwy mają zastosowanie w Feng Shui jako remedium, które ma stanowić antidotum na energię, która lubi przynosić zastoje oraz choroby.
 Kalabasz jest od dawna stosowany przez mistrzów Feng Shui, jako remedium a swoje zastosowanie znalazł również wśród starożytnych chińskich lekarzy, którzy trzymali w nim leki i przeróżne mikstury. Ponoć roślina ta wytwarza również swoiste biopole, korzystne dla człowieka, dlatego często jest stawiany również w sypialniach, obok łóżka.
Aby wyjaśnić, dlaczego kalabasz znalazł swoje zastosowanie, jako remedium w Feng Shui, trzeba sięgnąć do źródeł, czyli do Yi Jing.
Starożytne chińskie teksty mówią o mędrcu Fu Xi, który wnikliwie analizował otaczający go świat, obserwując zjawiska zachodzące na niebie i ziemi. Do tych celów określił osiem podstawowych energii, które sterują tym, co się dzieje wokół nas. Określamy je tak zwanymi  trygramami i zapisujemy graficznie w postaci trzech linii, jedna nad drugą (przerywane i ciągłe). Każda z tych energii ma swoje właściwości i w zależności od pewnych odcinków czasu, może objawiać swoje złe lub dobre cechy.
Jedną z nich jest tak zwana gwiazda oznaczona liczbą dwa (Ziemia), przyporządkowana do trygramu KUN, która w aktualnym okresie czasu, wykazuje więcej złych, niż dobrych cech.
KUN
To właśnie sprawczyni wszelkiego rodzaju zastojów i chorób.  Jeśli chodzi o zdrowie, to najczęściej przyczynia się do problemów związanych z układem pokarmowym, rozrodczym, moczowym i immunologicznym.

DUIAntidotum stanowi gwiazda sześć (Metal), przyporządkowana do trygramu DUI. Jeśli przyjrzymy się różnicy miedzy tymi dwoma trygramami, to zauważymy, że drugi powstał poprzez zmianę linii dolnej i środkowej.

Taka zamiana w Feng Shui nazywana jest, jako Tian Yi, czyli Niebiański Doktor. Możemy zatem powiedzieć, że trygram DUI leczy trygram KUN.
Co wspólnego z tym ma tykwa, czyli nasz kalabasz?
Trygram DUI ma bardzo wiele znaczeń i między innymi symbolizuje zrywanie wiszącego owocu. Ponadto tykwa posiada wyraźne dwa brzuszki imitujące dwie linie ciągłe (Yang) i wylot imitujący linię przerywaną (Yin). Jak widać, kształt owocu też nie jest przypadkowy. Ma też zazwyczaj kolor złotożółty, reprezentujący aspekt Metalu.
Na podstawie tych cech, kalabasz ma zastosowanie w zabezpieczaniu nas przed działaniem energii KUN.
inż. Włodzimierz Buliński
konsultant Feng Shui i Ba Zi, Practitioner FSRC Canada
http://fengshuiwlade.com

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

Dojrzalosc w prawie przyciagania

Dojrzałość w prawie przyciągania

Anna Zgierska 19.09.2012, czytano 43 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Ostatnio bardzo modne stało się praktykowanie wielokrotnie już opisywanego prawa przyciągania. Zdarza się jednak, że ono nie tyle, że nie działa, a przynosi odwrotne do zamierzonych skutki.
Wiele osób liczy na cuda spadające z nieba, wyłączając z procesu kreacji własne działanie. Pomysłowość, oddziaływanie fizyczne są niezbędne, jeżeli cokolwiek ma się ziścić i ukształtować. W prawie przyciągania najważniejsza jest dojrzałość rozumiana jako gotowość do przyjęcia obiektu pragnień. Prawo przyciągania mówi - proś o to, co chcesz, a będzie Ci to dane.
Co składa się na ową gotowość?
Gotowość nierozerwalnie wiąże się z otwartością. Kiedy chcesz, a tak naprawdę boisz się - wykluczasz możliwość realizacji tego marzenia. Bóg, kosmos, jakbyś nie nazwał tej twórczej siły, zawsze chce Ci dać to, czego pragniesz. Jest to naturalne prawo dostępne każdemu. W przyciąganiu przeszkadzać może wiele lęków, wyobrażeń, struktur, które kształtowały się i ugruntowały na przestrzeni lat. Nawet gdy wytrwale prosisz i wizualizujesz obiekt swych pragnień, możesz mieć poczucie odwlekania lub dostajesz coś zupełnie odbiegającego od ideału.
Dlatego spytaj siebie:
- Czy jestem już gotowy, aby w moim życiu pojawiło się to, o czym tak usilnie myślę? Co mi przeszkadza w realizacji tego marzenia?
Kluczem do sukcesu jest doświadczanie w wizualizacji takich stanów emocjonalnych, jakie pojawiłyby się przy rzeczywistym spełnieniu danego marzenia. Ciągle myślisz o pracy? O nowym, upragnionym przedmiocie? Zacznij wyobrażać sobie i zwyczajnie czuć, że już pracujesz, że ta praca właśnie przyszła do Ciebie. Czy naprawdę jej chcesz, czy naprawdę czujesz się pewnie i dojrzale, aby się w niej odnaleźć?
Do każdego celu prowadzi odpowiednia ścieżka, na którą składa się budowanie i odkrywanie własnych kompetencji i możliwości. Uskarżanie się, że kreacja nie działa, nie ma większego sensu, ponieważ umacnia postawę - nie udało mi się, ciągle jest to samo. Potrzebujesz cierpliwości, ale i dojrzałości, aby mieć to co rzeczywiście chcesz. Musisz odkryć narzędzia, możliwości, cechy potrzebne do realizacji marzeń, ale i również do utrzymania tego stanu rzeczy. To nie jest tak, że nic u Ciebie nie działa. Nie działa jedynie naturalność i przepływ energii - Twoje lęki i opory blokujące przyjście sukcesu. Najcześciej dzieje się więc tak, że otrzymujesz efekt w postaci Twojego pragnienia oraz mieszanki niepewności, niskiej samooceny i niegodności. Dlatego realnie nie jest tak pięknie, jakby mogło się wydawać. Bóg chce Ci dać wszystko, co jest dobre i korzystne dla Twojego rozwoju i innych. Najważniejsze jednak pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć, to: czy chcesz przyjąć do swojego życia to, o co prosisz?
Aby wykreować to, czego potrzebujesz/pragniesz, powinieneś:
- wiedzieć, o co ci chodzi i czego chcesz;
- znać wszystkie za i przeciw danego celu;
- wiedzieć, po co jest mi to coś potrzebne;
- dopuścić do siebie pozytywne odczucia - poczuj się właśnie tak, jakbyś już to wszystko miał;
- czuć się godnym i wartościowym, aby móc daną rzecz, sytuację przyjąć do swojego życia;
- znać konsekwencje posiadania, doświadczania tego marzenia;
- być skupionym na pozytywach;
- znać swoje możliwości i kompetencje;
- mieć świadomość, co możesz robić z daną rzeczą lub jak się czuć, zachowywać w danej sytuacji.
Anna Zgierska, psycholog, ezoteryk

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

niedziela, 23 września 2012

O sensie doswiadczania porazki

O sensie doświadczania porażki

Anna Zgierska 18.09.2012, czytano 50 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Ludzie, którzy jedynie raz próbowali i odeszli od swojego zamierzenia, często przegrywają. Musisz się sprawdzić w wielu dziedzinach zanim określisz swój sens oraz pracę życia. To naturalne, że po drodze czekają Ciebie próby i błędy.
Jedną z najlepszych strategii jakie możesz podjąć reagując na błędy i porażki jest próba akceptacji. Im więcej akceptacji tym więcej otwartości na coś lepszego. Gdy zdarzy Ci się doświadczyć straty, upadku, czegoś nieprzyjemnego w skutkach - podziękuj, że Bóg już teraz ma dla Ciebie coś lepszego i za to, że możesz tego doświadczyć. Prawdziwą umiejętnością bogatej osoby jest wyciaganie wniosków i efektywne uczenie się na doświadczeniach. Porażka może stanowić źródło inspiracji, pozwala bowiem wyeliminować takie zachowania oraz sposób myślenia, który zaprowadził do sytuacji bez wyjścia. Najczęściej zakładasz, że po porażce nie czeka Cię nic lepszego, że to już koniec. Bardzo często jest tak, że rezygnacja z czegoś, zburzenie fundamentów jest bolesne, ale i potrzebne do stworzenia nowego świata. Taka optymistyczna i ufna postawa w bezpieczną przyszłość, bywa niejednokrotnie trudna do osiągnięcia, ale jest napewno opłacalna. W przypadku utraty czegoś ważnego, upadku firmy, utraty związku, możesz rozwiązać każdą sytuację metodycznie. Umiejętność rozwiązywania problemów, twórcze podejście do swojego życia stanowi klucz do sukcesu. Nikt kto nie działa elastycznie, nie potrafi ponownie szukać i pracować nad sobą nie wyjdzie z problemu, którego doświadcza.
Krok pierwszy to analiza wszystkich za i przeciw danej sytuacji, która ma bądź też miała miejsce. Pozwoli Ci to opracować bilans zysków oraz strat. Podejrzewam, że w przypadku upadku lub doświadczenia porażki, straty będą stosunkowo wyższe. To powinno stanowić wystarczajacy bodziec do podjęcia działań w kierunku zmian. W takim razie, skoro było tak źle i tak niedobrze - Czy opłaca Ci się pozostawać w takiej samej sytuacji? Czego nauczyłeś się dzięki tym wydarzeniom? Co Ci dała poprzednia praca, związek? Czego się nauczyłeś, aby móc iść dalej?
Drugim krokiem jest uświadomienie sobie i rozpisanie nowych potencjalnych możliwości, uwzględniajac zyski z sytuacji poprzedniej. Co możesz osiągnąć dzięki nowym zdolnościom, umiejętnościom? A może zyskałeś bogate doświadczenie, dzięki któremu nie wpakujesz się w podobne kłopoty? Być może zdobyłeś cenne informacje, którymi zechcesz się podzielić w postaci swojej twórczości? Wielcy ludzie również uczyli się na swoim doświadczeniu. Gdy coś im się nie udawało, szukali ponownie, budowali swój zamek  - tym razem na zdrowszych fundamentach.
Trzeci krok to uświadomienie sobie i wdrażanie w życie nowych rozwiązań oraz sposobów działania. Co mogę zrobić, aby było mi lepiej? Co teraz mogę wybrać? Co zyskałem na przestrzeni lat? Jak mogę już teraz działać efektywniej? Porażki mogą wiele nauczyć, ale i również sprowadzić do całkowitej rezygnacji oraz smutku. System motywacyjny wykształca się już od najmłodszych lat, warto zadbać o jego rozwój w każdym wieku i bez względu na osiągnięcia. Sens doświadczania porażki jest całkiem prosty. Bez porażek niemożliwa byłaby nauka oraz budowanie świadomości otaczajacego świata. Od Ciebie zależy jak potraktujesz porażkę - czy jako dodatkową motywację do zmian czy ogranicznik Twojego rozwoju.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie

Dojrzalosc w prawie przyciagania

Dojrzałość w prawie przyciągania

Anna Zgierska 19.09.2012, czytano 25 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Ostatnio bardzo modne stało się praktykowanie wielokrotnie już opisywanego prawa przyciągania. Zdarza się jednak, że ono nie tyle, że nie działa, a przynosi odwrotne do zamierzonych skutkow.
Wiele osób liczy na cuda spadające z nieba, wyłączając z procesu kreacji własne działanie. Pomysłowość, oddziaływanie fizyczne są niezbędne, jeżeli cokolwiek ma się ziścić i ukształtować. W prawie przyciągania najważniejsza jest dojrzałość rozumiana jako gotowość do przyjęcia obiektu pragnień. Prawo przyciągania mówi - proś o to, co chcesz, a będzie Ci to dane.
Co składa się na ową gotowość?
Gotowość nierozerwalnie wiąże się z otwartością. Kiedy chcesz, a tak naprawdę boisz się - wykluczasz możliwość realizacji tego marzenia. Bóg, kosmos, jakbyś nie nazwał tej twórczej siły, zawsze chce Ci dać to, czego pragniesz. Jest to naturalne prawo dostępne każdemu. W przyciąganiu przeszkadzać może wiele lęków, wyobrażeń, struktur, które kształtowały się i ugruntowały na przestrzeni lat. Nawet gdy wytrwale prosisz i wizualizujesz obiekt swych pragnień, możesz mieć poczucie odwlekania lub dostajesz coś zupełnie odbiegającego od ideału.
Dlatego spytaj siebie:
- Czy jestem już gotowy, aby w moim życiu pojawiło się to, o czym tak usilnie myślę? Co mi przeszkadza w realizacji tego marzenia?
Kluczem do sukcesu jest doświadczanie w wizualizacji takich stanów emocjonalnych, jakie pojawiłyby się przy rzeczywistym spełnieniu danego marzenia. Ciągle myślisz o pracy? O nowym, upragnionym przedmiocie? Zacznij wyobrażać sobie i zwyczajnie czuć, że już pracujesz, że ta praca właśnie przyszła do Ciebie. Czy naprawdę jej chcesz, czy naprawdę czujesz się pewnie i dojrzale, aby się w niej odnaleźć?
Do każdego celu prowadzi odpowiednia ścieżka, na którą składa się budowanie i odkrywanie własnych kompetencji i możliwości. Uskarżanie się, że kreacja nie działa, nie ma większego sensu, ponieważ umacnia postawę - nie udało mi się, ciągle jest to samo. Potrzebujesz cierpliwości, ale i dojrzałości, aby mieć to co rzeczywiście chcesz. Musisz odkryć narzędzia, możliwości, cechy potrzebne do realizacji marzeń, ale i również do utrzymania tego stanu rzeczy. To nie jest tak, że nic u Ciebie nie działa. Nie działa jedynie naturalność i przepływ energii - Twoje lęki i opory blokujące przyjście sukcesu. Najcześciej dzieje się więc tak, że otrzymujesz efekt w postaci Twojego pragnienia oraz mieszanki niepewności, niskiej samooceny i niegodności. Dlatego realnie nie jest tak pięknie, jakby mogło się wydawać. Bóg chce Ci dać wszystko, co jest dobre i korzystne dla Twojego rozwoju i innych. Najważniejsze jednak pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć, to: czy chcesz przyjąć do swojego życia to, o co prosisz?
Aby wykreować to, czego potrzebujesz/pragniesz, powinieneś:
- wiedzieć, o co ci chodzi i czego chcesz;
- znać wszystkie za i przeciw danego celu;
- wiedzieć, po co jest mi to coś potrzebne;
- dopuścić do siebie pozytywne odczucia - poczuj się właśnie tak, jakbyś już to wszystko miał;
- czuć się godnym i wartościowym, aby móc daną rzecz, sytuację przyjąć do swojego życia;
- znać konsekwencje posiadania, doświadczania tego marzenia;
- być skupionym na pozytywach;
- znać swoje możliwości i kompetencje;
- mieć świadomość, co możesz robić z daną rzeczą lub jak się czuć, zachowywać w danej sytuacji.
Anna Zgierska, psycholog, ezoteryk

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie


piątek, 14 września 2012

Myslec sercem

Mysleć sercem

Danuta Wachowska 27.08.2012, czytano 42 razy, pobrano kod HTML 4 razy, komentarzy 0.
Mamy do dyspozycji różne formy myślenia. Który z nich wybierzemy, to zależy od naszej woli. Warto poznać je wszystkie, aby dokonać właściwego wyboru.


To, inaczej mówiąc, odczuwać przestrzeń, w której żyjemy  poprzez uczucia. Jesteśmy jednością i wszystko wokół nam wskazuje, co się dzieje w naszym wnętrzu i czego potrzebujemy.
Umysł, to biologiczny komputer, który działa na podstawie wgranych do niego programów podświadomych. Jest jedynie ich odtwarzaczem, pokazującym jakie programy są ogólnie wyświetlane. To ściema życia a nie prawdziwa egzystencja.
Niestety nosimy taki program wyższości rozumu nad uczuciami i to on nas blokuje przed odkryciem prawdy. Może tak być, gdy chodzi o umysł intuicyjny a nie genetyczny. To on jest wyższy od wszystkich pozostałych. Umysł genetyczny można nazwać umysłem niższym lub umysłem ciała.
Aby dojść do intuicyjnych odbiorów, należy najpierw nauczyć się myśleć sercem, czyli odbierać świat poprzez uczucia, jakie w danej chwili odczuwamy. Nasze serce dobrze odbiera co jest dla nas dobre a co niekoniecznie. Ono robi właściwą selekcję i wystarczy wsłuchać się w głos serca, aby dokonać wyboru.
Gdy wybieramy coś pożytecznego dla nas np.: spotkanie z ciekawą osobą, to serce jest pełne radości na samą myśl o spotkaniu.  Natomiast gdy mamy pójść na rozprawę sądową, to serce czuje smutek lub podenerwowanie tym faktem. Nie jest szczęśliwe na takie spotkanie. Ono odróżnia co jest dobre dla nas a co nam nie służy.
Takie same uczucia towarzyszą każdej sprawie, tylko wystarczy zaobserwować. Być świadkiem wydarzeń a nie przeżywać je. Kiedy z wielkim bólem serca  chodzimy do pracy, to znak, że  serce nie jest z tej pracy zadowolone. Trzeba by zapytać czy ta praca jest dla nas właściwa? Z głębi nas przyjdzie odpowiedź. Może los szykuje nam inne rozwiązanie i lepszą pracę.
Czasem ciąży nam jakiś związek koleżeński czy partnerski i wówczas dobrze będzie zapytać siebie czy mamy go zakończyć czy coś jest do przebaczenia. Podobne zdarzenia będą się objawiać w związku z zakupami towarów. Przechodząc koło sklepu  mamy czasem niepohamowaną chęć wejść i okazuje się, że jest towar, którego poszukujemy.
Myśląc sercem powinniśmy go kupić, gdyż los go nam zesłał. Natomiast umysł genetyczny będzie analizował, czy nie za drogi towar, a może nie w tym miesiącu, bo wiele mam wydatków itd. Inaczej mówiąc umysł niższy zrobi wszystko aby zignorować podszepty serca. Okaże się, że za miesiąc tego towaru już nie ma, a nam jest bardzo potrzebny.
Czasem jest tak, że ktoś nas zaprasza na ciekawe spotkanie a my już mamy ułożony plan przez ego osobowość i nie chcemy go burzyć. Ten podszept serca zignorujemy i nie skorzystamy z nadarzającej się okazji poznać interesujące zagadnienia a może ciekawych ludzi?
To przestrzeń wysyła do nas własne sygnały i tylko sercem je odbierzemy lub intuicją. Umysł genetyczny będzie je ignorował, gdyż on uważa swoje ego – programy za bardzo ważne. To jest ściema stworzona przez twórców kosmicznych tych programów. Oni już odchodzą z naszej przestrzeni wraz z ich manipulacyjnymi wzorcami. Co pozostanie istocie, kiedy kurczowo będzie się trzymać staroci? Być może ciągle będzie jeździć starą Syreną 105.
Zawsze bądźmy gotowi i otwarci na to, co niebo nam zsyła, gdyż ono lepiej widzi i wie, co dla nas dobre. My będąc tu na ziemi nie jesteśmy świadomi powiązań energetycznych jakie istnieją w przestrzeni i dlatego wybory niższego umysłu są obwarowane przymusem i analizą wydarzeń.
Poza umysłem serca jest wyższy umysł, kiedy istota ma kontakt ze swoją Jaźnią i w każdej chwili może się z nią skontaktować. Uzyskuje w ten sposób odpowiedzi na zadawane pytania. Takich istot jest niestety „garstka”, którzy mają stały kontakt ze swoim wyższym Ja. To ono ich prowadzi i podpowiada co mają zrobić w danej chwili, gdy odbiór serca jest trudny do odczytania np.: napaść, katastrofa.
Myśleć sercem, to mieć stale go otwarte a oczy zamknięte na osądy i analizy ego. Serce będzie dobrze służyć i poprzez uczucia wskazywać co do nas  pasuje a co nie koniecznie. Myśleć sercem, to być obserwatorem siebie i przestrzeni wokół, aby móc odbierać sygnały  z zewnątrz i przetwarzać je na własne odczucia.
Ten sposób odbioru świata jest preferowany na nowe czasy, gdyż wchodzimy w wyższą gęstość czwartego wymiaru. Umysł genetyczny będzie coraz mniej przydatny i dla twardogłowych może zostać pomieszany lub wykasowany. Programy genetycznego umysłu już są po części odcięte od ich źródła i przestaną działać. Kto się nie przełączy na nowe myślenie,  to pozostanie z niczym.
Warto tą informację odebrać sercem i zobaczyć co ono nam podpowiada. Oczywiście, że każdy ma prawo własnego wyboru i mamy to uszanować.
Myśleć sercem, to być nowoczesnym człowiekiem, wgranym w nowe czasy. Wszystko, co najlepsze będzie dane od przestrzeni na wyciągniecie ręki dla tych istot, które myślą sercem i posługują się intuicją.
Ten artykuł napisałam jak wiele innych z odbioru intuicyjnego, choć na początku miałam opory, bo nie wiedziałam o co w usłyszanym tytule chodzi. Niestety z oporu powstała pustka a ze zgody popłynęły te słowa. Na końcu były łzy szczęścia, bo sama się czegoś nowego nauczyłam i zrozumiałam.  Dziękuję przestrzeni za prowadzenie
Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

poniedziałek, 10 września 2012

Upokarzanie

Upokarzanie

Danuta Wachowska 09.09.2012, czytano 31 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Pycha i pokora jak dwoje dzieci na huśtawce, ciagle zmieniają pozycje.Raz na górze a raz na dole w ciagłym tańcu zamieniają się. A jak wygląda taka zabawa u dorosłych?
Gdy w człowieku wzrasta pycha, wówczas przychodzi czas na jej zrównoważenie. Często przejawia się to jako upokarzanie przez innych lub samoupokarzanie. Wytworzony ból przynosi równowagę w ciałach subtelnych człowieka i doprowadza do zdrowia fizycznego i psychicznego.
Gdy brakuje tego aspektu równowagi, wówczas ciało zaczyna chorować, gdyż zakłócenia w ciałach subtelnych odbijają się na ciele fizycznym w postaci chorób. Zastanawiało mnie często dlaczego notoryczni alkoholicy nie chorują, mimo przebywania w niekorzystnych dla zdrowia warunkach. Otóż pewnie dlatego, że alkoholik  sam leczy swoją pychę, przez samoupokarzanie.
Ciała subtelne zostają przywrócone do równowagi i nie projektują choroby. To samo dotyczy innych uzależnień jakim są: narkomania czy pracoholizm. To system ukrytego samo – upokarzania, które wybrała na dane życie dusza.
Często zdarza się tak, jak pisze Łazariew w swoich książkach, że kobieta z dużą pychą musi być upokarzana przez „dobrego męża”, poprzez zdradę. Mąż w ten sposób leczy swoją żonę.  Pycha zawsze upada bardzo nisko a czasem chce poleżeć w błocie, co czasem zdarza się alkoholikom.
Osądzanie tych sytuacji powiększa problem, który i tak jest ogromny. Pycha jest największym zakłóceniem w życiu człowieka. Potrzebuje uzdrowienia, poprzez upokarzanie. Biopole  w naturalny sposób dąży do samoregulacji, aby zapanowała równowaga.
By utrzymać ster w żaglówce, sternik stale musi kontrolować przechyły. Podobnie jest w naszym biopolu. To ono zarządza przechyłami i doprowadza do równowagi balans energii. Gdy nie zdoła utrzymać steru, to następuje śmierć ciała.
Ponieważ ten proces zachodzi w ciałach subtelnych, dlatego jest on nie widzialny. Poprzez problemy z ciałem  fizycznym i emocjonalnym, możemy dostrzec w jakim etapie regulacji w danej chwili znajduje się organizm.
Leczenie pychy przez upokarzanie jest procesem wymuszonym odgórnie. Ale możemy naprawić swoje błędy poprzez pokorę i samouzdrawianie. Trudno jest dostrzec w sobie samemu pychę, gdyż ego skrzętnie ten fakt kamufluje. Pod płaszczykiem sukcesu i rywalizacji, ego dąży do bycia najlepszym.
Ten pęd jest celowo wywoływany w szkołach aby naprowadzać dzieci  na cel działania ego. Pogoń za sukcesem pociąga za sobą rywalizację i walkę. Współzawodnictwo w szkole, pracy i sporcie ma bezwzględny charakter. Indoktrynacja rozpoczyna się już w szkole podstawowej aby istota mogła całe życie walczyć o sukces.
Jeśli człowiek w porę nie dostrzeże manipulacji, to wpadnie w pułapkę pychy, którą sam wytworzył. Efektem będzie ruina i zawalenie stabilnych struktur rodzinnych, biznesowych czy innych, celem samoregulacji biopola. Wszechświat jest tak zbudowany, że wszystko dzieje się  za pomocą energii, która sama dąży do równowagi lub  śmierci struktury.
Tym sposobem błędy przeszłości są naprawiane  a człowiek może powrócić do zdrowia i zacząć nowe życie. Rozpoznanie własnej pychy pozwoli ją wcześniej uzdrowić i uniknąć upokorzenia. Nie każdy człowiek chce się do tego przyznać, gdyż uważa, że bycie lepszym od innych jest słusznym celem.
W takim przypadku upokarzanie jest konieczne, gdyż naprowadza istotę na właściwy cel. Pycha polega na tym, że służymy swemu ego a poniżamy Boga, który jest w nas. Aktorzy, którzy grają nam te bolesne role są po to, aby pokazać nam problem do uzdrowienia.
Upokorzenie to forma leczenia wypaczonej psychiki, aby powróciła do równowagi. To psychoterapia we własnym zakresie. Jest przełożeniem wartości ego na Boga. To powrót do boskości.
Na pewnym poziomie wszyscy jesteśmy równi a zwłaszcza  w piątej gęstości i nikt nie jest lepszy ani gorszy. Ten poziom jedności powoli zbliża się do ziemi i będziemy musieli się w nim odnaleźć. Zniknie upokarzanie, gdyż miłość i współczucie zajmą miejsce pychy. Prostota jest drogą wyzwolenia z ego i życiem zgodnie z prawami natury.
Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

Jak Odnalezc Szczescie?

Jak Odnaleźć Szczęście?

Aleksander Pawłowski 29.04.2011, czytano 613 razy, pobrano kod HTML 3 razy, komentarzy 0.
Pewnie w to nie uwierzysz, ale tak naprawdę Twoje szczęście jest zawsze przy Tobie!

Zawsze!

Jedyny problem jest taki, że Ty sam musisz po nie sięgnąć, a zazwyczaj nie wiesz jak to zrobić.

child__s_light_by_bigbadbuttbomb
Twoje Myśli, Tworzą Twoją Rzeczywistość, te słowa przyjąłem już dawno za prawdziwe, jeśli nie najprawdziwsze i Tobie też polecam tak zrobić!
Do człowieka w każdej sekundzie docierają miliony bodźców, dlatego trudno jest kontrolować swoje myśli w każdej chwili. Na szczęście jest coś takiego jak uczucia.
Skąd się biorą? Uczucia są wynikiem pewnej grupy myśli.
Tak więc dużo prościej, łatwiej i skuteczniej będzie Ci kontrolować swój Nastrój! Jeśli zmienisz swój nastrój na pozytywny, automatycznie Twoje myśli zaczną się do niego dostosowywać. Jak zmienić swój nastrój? Każdy ma dla siebie jakiś najlepszy sposób. Na mnie najbardziej działa pozytywna muzyka.
Pamiętaj, że masz władzę nad sobą i swoimi myślami, oraz przede wszystkim uczuciami. Tak więc szczęście masz w sobie od dawna, tylko aby je dostrzec, najpierw musisz pozbyć się ze swojej głowy wszystkich ‘śmieci’!
Wyrzuć, odrzuć, zapomnij o wszystkim, co jest złe, niedobre i przywołuje niemiłe wspomnienia.
Zacznij w każdej sytuacji, w jakiej się znajdziesz, dopatrywać się jej dobrej strony.
Skończ narzekać!
Zacznij chwalić i dostrzegać to, co piękne!
Poprzez takie drobne zmiany zachowań, odnajdziesz to, co utracone. Odnajdziesz siebie i będziesz już zawsze szczęśliwy.
Ludzie szukają szczęścia na zewnątrz siebie. Kupują nowe rzeczy, coraz droższe i ładniejsze, szukają lepszych partnerów, ale to wszystko niczego Ci nie da, dopóki nie będziesz szczęśliwy sam ze sobą.
Życie to tylko kolejne lekcje, które dostaje każdy z nas. Jednak różnicę zobaczysz dopiero, jeśli z tych lekcji czegoś się nauczysz i przestaniesz powtarzać swoje błędy!
Pozdrawiam
Aleksander Pawłowski
http://www.uwolnijumysl.pl

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na takhttp/czarymaryhokuspopkusmisiu99.blogspot.com

wtorek, 4 września 2012

Z pamietnika terapeutki-moj pierwszy raz z afirmacjami

Z pamiętnika terapeutki – mój pierwszy raz z afirmacjami

Akademia Coachingu Naturalnego REIS (Ewa Życińska) 04.09.2012, czytano 32 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Moja przygoda z afirmacjami rozpoczęła się ok. 2004 roku. Wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że jest takie narzędzie, zwane afirmacjami, które pozwala zapanować nad własnymi myślami. Jak to? To nad myślami można zapanować? To był dla mnie szok. Przecież one sobie po prostu płyną.
Raz przychodzą pogodne myśli, kiedy indziej smutne. One po prostu są takie, jakie są.
Takie były moje ówczesne przekonania na temat myśli. Owszem, słyszałam o pozytywnym myśleniu, rozpoczynaniu dnia od uśmiechu do lustra, ale nigdy nawet nie spróbowałam. Aż do momentu, kiedy w moje ręce dostała się książka Luizy Hay „Możesz uzdrowić swoje życie”. Pamiętam, że przeczytałam ją jednym tchem i od razu nabrałam przekonania, że wszystko, co tam jest napisane, od razu da się wcielić w życie. Jakie to proste!
I … to był największy grzech, jaki można było popełnić, w stosunku do swoich własnych myśli. Szybko okazało się, że jest to ponad moje siły. Czytając w kółko afirmacje, które kończyły poszczególne rozdziały książki (bardzo przypadły mi do gustu!), szybko się przekonałam, że „cudowne uzdrowienie” działa tylko w momencie czytania. Było cudownie, radośnie, lekko … do momentu, kiedy trzeba było wrócić do codziennych zajęć. A wtedy wszystko wracało do normy.
„Coś jest nie tak.” – pomyślałam i sięgnęłam po raz drugi po tą samą książkę, tym razem czytając ją wolno, wybrane fragmenty, a przy tym zastanawiając się nad swoim życiem.
Pierwszą sprawą, na którą zwróciłam uwagę, był silny opór, który miałam podczas czytania niektórych fragmentów i głośnego wypowiadania wybranych zdań. Objawiał się on przede wszystkim silnym ściśnięciem gardła, aż do bólu. Po prostu słowa nie były w stanie wydostać się na zewnątrz. W mojej głowie zapaliło się pierwsze światełko. „Skąd to jest?” – pytałam samą siebie i powtarzałam swoją pierwszą, świadomie zastosowaną, afirmację: „Uwalniam się od wszelkiego oporu”.
Drugą sprawą, która zaprzątnęła moją głowę, było odkrycie, że cokolwiek się dzieje w moim życiu, jest odpowiedzią na jakąś wewnętrzną potrzebę. To była kolejna rewolucja  w moim myśleniu.
To jak to? Kiedy zaczepia mnie jakiś pijak na ulicy, to znaczy, że ja tego potrzebuję? A kiedy dostaję ochrzan od mojej dyrektorki, to też jest odpowiedź na moją wewnętrzną potrzebę? Nie do końca to rozumiałam, ale postanowiłam zaryzykować. Nadarzyła się ku temu okazja. W tamtym czasie pracowałam w banku i miałam pewnego klienta, który zachowywał się w stosunku do mnie grubiańsko, wulgarnie i lekceważąco. Po kilku spotkaniach z nim doszło do tego, że zaczęłam się go panicznie bać. Jego zachowanie napawało mnie niezrozumiałym lękiem. W ramach eksperymentu, zaczęłam w drodze do pracy powtarzać sobie taką afirmację: „Ja Ewa uwalniam się od potrzeby spotykania ludzi nieżyczliwych, wulgarnych i agresywnych.” Po kilku dniach, podczas obsługi mojego znienawidzonego klienta, ten nagle powiedział: „Pani Ewo, muszę Pani coś powiedzieć. Niech się Pani nie pogniewa, ale kiedyś Pani „nie trawiłem”. A teraz dochodzę do wniosku, że fajna z Pani kobieta.” Od tamtego czasu tenże Pan kłania mi się już z odległości kilku metrów i nigdy nie usłyszałam już z jego ust żadnego słowa, które mogłoby mnie urazić. Przestali mnie też zaczepiać pijaczkowie na ulicy. Ale to był dopiero początek …..
Dzisiaj nie budzi już we mnie oburzenia, ani nawet zdziwienia, fakt, że można zmienić swoje życie stosując afirmacje. Trzeba jednak zrozumieć, czym one są i jak je stosować, aby nie zrobić sobie krzywdy. Podczas terapii uczę pacjentów zasad stosowania afirmacji, tłumaczę, jak powstają przekonania w naszych głowach i jak „przyciągają” one różne doświadczenia w życiu. Pomagam dobrać pacjentom odpowiednie słowa, aby wpłynąć na zmianę myślenia, a co za tym idzie, również na zmianę jakości życia.
Ewa Maria Życińska
Trener, doradca rozwoju osobistego i zawodowego, terapeuta
www.ewamariazycinska.eu


Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

Z pamietnika terapeutki-ewolucja zasad pisania afirmacji

Z pamiętnika terapeutki – ewolucja zasad pisania afirmacji

Ewa Życińska 04.09.2012, czytano 27 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Jak pisać afirmacje? Są jakies zasady? Otóż są. Ja przetestowałam je na własnej skórze. Przez lata zasady pisania afirmacji przeszły pewną ewolucję, aż w końcu znalazłam właściwą formę.
Afirmacja według „Słownika wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Władysława Kopalińskiego oznacza potwierdzenie, zgodę, uznanie, aprobatę.
W psychologii pojęcie to dotyczy zazwyczaj zdań wpływających na poziom samoakceptacji i polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej osoby. „Afirmacja jako psychotechnikawykorzystuje mechanizm autosugestii i medytacji w celu wzmacniania poczucia akceptacji u osoby ją stosującej.”
W ezoteryce afirmacja dotyczy odpowiednio sformułowanych zdań wpływających na ludzką świadomość subiektywną a związanych bezpośrednio z m.in. poziomem samoakceptacji. „W pozytywnym aspekcie afirmacja polega na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń na temat własnej lub innej osoby, co prowadzi do identyfikacji z ich treścią. W aspekcie negatywnym afirmacje mogą być stosowane do wprowadzania negatywnych wartości w życie danej osoby.”
No właśnie afirmacja może być pozytywna i negatywna. To każda myśl, która pojawia się w głowie, bez względu na to, czy pomyślałam ją świadomie, czy powstała samoczynnie na skutek jakiejś emocji, wydarzenia, którego jestem świadkiem lub czynności, którą akurat wykonuję. W taki sposób rozumiem pojęcie afirmacji dzisiaj.  A kiedy dodatkowo wierzę, że każde słowo „staje się ciałem”, tym bardziej dążę do tego, aby moje afirmacje były jak najbardziej pozytywne i służyły mojemu życiu do jego budowania, a nie niszczenia.
 Jak stosować afirmacje?
 Ogólne zasady są następujące:
1)      w 1-szej osobie l.poj., z użyciem słowa „Ja” i własnego imienia,
2)      w czasie teraźniejszym, bez „gdybania”,
3)      nie używamy słowa „nie”, bo podświadomość nie zauważa tego słowa,
4)      piszemy: codziennie, przez minimum 21 dni, minimum 10 razy przez pół godziny,
5)      obserwujemy reakcje naszej podświadomości: jakie myśli się pojawiają, uczucia i odczucia w ciele,
6)      przestrzegamy schematu: najpierw oczyszczamy podświadomość ze starych programów, dopiero potem „wkładamy” nowe programy.
Kiedyś przeczytałam gdzieś, że afirmacje najlepiej pisać w trzech osobach, ponieważ  pisząc „Ja Ewa …” wyrażam swoją własną wolę, „Ty Ewo…” – tak mówią do mnie rodzice, przyjaciele, znajomi, nauczyciele, „Ona Ewa ….” – a tak mówią ludzie „za moimi plecami”. Moja podświadomość słucha tych wszystkich trzech zwrotów na co dzień i wszystkie trzy do niej docierają i pozostawiają jakieś ślady. I rzeczywiście przez długi okres czasu pisałam afirmacje w trzech osobach. Czy to działało? Trudno mi teraz z całą pewnością na to pytanie odpowiedzieć. Jedno wiem na pewno: coś się działo.
Był też taki czas, kiedy nie pisałam swojego imienia, bo jakoś mi nie pasowało do kontekstu całego zdania.  Zamiast „Ewy” używałam „Niunia”, bo tak kiedyś mówił do mnie tata i bardzo mi się to „imię” podobało.
Pracując z  afirmacjami skrupulatnie zapisywałam myśli, które pojawiały się w mojej głowie, ale szybko zauważyłam, że reakcje podświadomości na pisane afirmacje zajmują znacznie więcej miejsca w zeszycie niż same afirmacje. Powstawały całe dzienniki. Zrezygnowałam, bo doszłam do wniosku, że moja cwana podświadomość próbuje czymś mnie zająć, żeby tylko nie uczyć się nowego. No właśnie, skąd ta niechęć mojej podświadomości do zmiany myślenia?
Dzisiaj sądzę, że moim podstawowym błędem było zaniedbanie 6 punktu, tzn. chciałam szybko zmienić swoje życie na lepsze i od razu serwowałam swojej podświadomości afirmacje zawierające nowy program. Podczas gdy ona nie przyjmowała ich, bo wciąż tkwiła w starych ograniczeniach.
Teraz, pracując z podświadomością za pomocą afirmacji, wiem, że mam działać według pewnego planu. Jego ogólny zarys wygląda następująco:
1)      uwolnij się od tego, co cię blokuje,
2)      wybacz sobie i innym wszystkie błędy i przewinienia,
3)      uświadom sobie, w jakim jesteś punkcie i zaakceptuj to,
4)      zaprogramuj się na nowo.
Praca z afirmacjami uczy cierpliwości. Stosując powyższy schemat
 - łatwiej kontrolujesz moment, w którym jesteś podczas pracy nad sobą,
 - łatwiej zauważasz, gdy coś się dzieje, zmienia,
 - pilnujesz się, jakich słów użyć w afirmacjach, bo nie każde książkowe sformułowanie jest dla ciebie odpowiednie,
 - nie wymuszasz na sobie zmian, one po prostu następują.
Ewa Maria Życińska
Trener, doradca rozwoju osobistego i zawodowego, terapeuta
www.ewamariazycinska.eu


Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Technika Bowena

Technika Bowena

Dorota Kowalska 27.08.2012, czytano 13 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Technika Bowena jest naprawdę ciekawą i niezwykłą formą terapii. Nie jest podobna do żadnej z popularnych technik pracy z ciałem, choć można ją wizualnie porównać do połączenia akupresury i pracy z powięzią.
Jest niczym gra na instrumencie - porusza pewnymi obszarami w ciele, niczym strunami, powodując poprzez wibracje poruszenia energii. Twórcą tej metody jest Australijczyk Tom Bowen - samouk, terapeuta z głęboką intuicją i darem.
Można wiele pisać na temat tej terapii, najlepiej jednak jej właściwości oddaje poniższy fragment:
"Technika Bowena jest holistyczną terapią, która koncentruje się na uzdrawiających zdolnościach naszego własnego organizmu. Każdy z nas jest istotą jedyną w swoim rodzaju, niepowtarzalną, a więc i warunki funkcjonowania każdego organizmu mogą nie być takie same. Jest tylko jeden lekarz, który wie dokładnie, co złego dzieje się z nami i gdzie leży przyczyna naszych problemów – jest to nasz własny „LEKARZ WEWNĘTRZNY”! Przez stosowanie bardzo delikatnych, specyficznych ruchów Bowena precyzyjnie w konkretnych miejscach na ciele, budzimy owego „wewnętrznego lekarza”, który całkowicie bierze na siebie rozpoczęcie procesu samoleczenia!"
Technika ta polega na delikatnym przemieszczaniu tkanek w określonych punktach ciała. Ruchy te wysyłają sygnały do wnętrza organizmu, przywołując stan naturalnie zrelaksowanej tkanki (który jest zapisany głęboko w pamięci naszych komórek - należy go tylko przywołać). Pomiędzy kolejnymi partiami ruchów robi się krótkie przerwy, aby organizm miał możliwość zainicjować proces samoleczenia. Zabiegi wykonuje się przeciętnie raz w tygodniu (nie częściej), a ilość wizyt jest zależna od danego przypadku. Może się okazać, że już dwie lub trzy wizyty wystarczą, aby odblokować przepływ energii i rozpocząć proces zdrowienia.
Technika Bowena jest wskazana DLA KAŻDEGO. Może wspomóc uzdrawianie w prawie każdym przypadku, a u osób zdrowych - przywołać stan relaksu, odprężenia ciała i umysłu.
Nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania zabiegów, można je wykonywać zarówno na osobach zdrowych i w pełni sprawnych, jak i kobietach w ciąży, dzieciach, zwierzętach, osobach poważnie chorych.
Więcej informacji na temat techniki Bowena                                 http://www.taichi-krakow1.pl/technika_bowena.html

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

środa, 22 sierpnia 2012

Swiadomy Sen- Pelny Kurs Jak Nauczyc sie Snic Swiadomie

Głosuj na tak 9 Głosuj na nie
pobierz

Świadomy Sen - Pełny Kurs Jak Nauczyć Się Śnić Świadomie

x x 12.02.2008, czytano 50,291 razy, pobrano kod HTM37 razy, komentarzy 98.
Świadomy sen to umiejętność świadomej kontroli swoje snu, dzięki czemu możesz zrobić w nim WSZYSTKO co tylko chcesz i co sobie jesteś w stanie wyobrazić. Co więcej w świadomym śnie odczuwasz i doświadczasz wszystko tak jakbyś to robił w rzeczywistym świecie...a nawet jeszcze mocniej i bardziej intensywnie.
Wersja Wideo Tego Kursu Dostępna Jest Na Mojej stronie Internetowej - Świadome Śnienie - Kurs


Ok, co to jest świadomy sen i co można w nim robić?

Zacznę od tego co można w nim robić żeby Ci pokazać że jeżeli nie przeczytasz tego artykułu do końca to stracisz coś fajnego w życiu ;)

Świadomy sen to umiejętność świadomej kontroli swoje snu, dzięki czemu możesz zrobić w nim WSZYSTKO co tylko chcesz i co sobie jesteś w stanie wyobrazić. Co więcej w świadomym śnie odczuwasz i doświadczasz wszystko tak jakbyś to robił w rzeczywistym świecie...a nawet jeszcze mocniej i bardziej intensywnie. Czyli jeżeli chcesz uprawiać sex z Britney Spears (dla panów) albo z Brucem Willisem (dla pań ) to będziesz odczuwał/ła wszystko tak jakbyś to robił/ła naprawdę (co więcej orgazmy w świadomych snach są kilkunastokrotnie bardziej intensywne).

Możesz również latać (też fajne doświadczenia), możesz podróżować w kosmosie, jeździć super samochodami, zwiedzać świat... wszystko co tylko chcesz. Ze świadomych snów korzystają malarze, pisarze, naukowcy – sny są dla nich źródłem inspiracji i odpowiedzi na problemy i pytania. Jest nawet historia że Einsteinowi przyśnił się wzór E=mc2.

Innymi słowy jeżeli nie nauczysz się świadomie śnić (co jest bardzo proste) to stracisz możliwość dobrej zabawy kiedy śpisz ( musisz spać tak czy owak, więc czemu nie nie ? :D) Jeżeli myślisz sobie teraz „fajnie, ale ja i tak nie pamiętam swoich snów” to wiedz że większość ludzi ich nie pamięta, a żeby się nauczyć je zapamiętywać wystarczy tydzień praktyki i będziesz w stanie przypomnieć sobie nawet 4-5 snów każdej nocy (tak tyle snów ma się każdej nocy).

Ile zajmuje trening i jak szybko można nauczyć się świadomie śnić? To zależy tylko od Ciebie... ja pierwszy świadomy sen miałem po dwóch tygodniach ćwiczeń, gdzie startowałem z miejsca gdzie nie pamiętałem w ogóle swoich snów.

Świadome sny są tak bezpieczne jak bezpieczny jest normalny sen – w rzeczywistości świadomy sen jest normalnym snem, z tym że masz nad nim nieograniczoną kontrolę.

Ok zaczynamy. Kurs jest podzielony na cztery szybkie kroki - czytaj je po kolei bo inaczej zgubisz po drodze informację które są niezbędne do nauki świadomego śnienia. Dodatkowo dla tych którzy lubią głębiej zgłębiać wiedzę, zamieściłem kilka dodatkowych technik i ciekawostek o świadomym śnie. Ok zaczynamy.




FAZY SNU

Zanim przejdziemy do konkretnych technik, musisz wiedzieć jak „działa” sen.


W ciągu dnia

W ciągu dnia, kiedy sobie „żyjesz” i wykonujesz normalne czynności, Twój mózg pracuje na falach „beta”. Kiedy kładziesz się, zamykasz oczy i odprężasz, Twój mózg przełącza się na fale „alfa” (np. kiedy leżysz sobie w wygodnej pozycji na kanapie).


Faza 1 - Hipnagogi

Jeżeli pozwolisz sobie „odpływać w sen” to po chwili (5 – 10 minut) zaczną Ci się pojawiać „hipnagogi”. Hipnagogi są strefą między snem a byciem obudzonym, gdzie Twoje mięśnie odprężają się i gdzie pojawiają Ci się przeróżne obrazy, kolorowe kropki i scenki. Większość ludzi którzy nie wiedzą (a większość nie wie) że coś takiego istnieje, nie zauważa ich.

Faza 2 - Płytki Sen

Po fazie z hipnagogami zapadasz w płytki sen w którym Twój mózg przestawia się na fale „theta”. Ta faza trwa około 20 minut i łatwo Cię z niej obudzić (jeżeli się obudzisz podczas trwania tej fazy, nawet nie poczujesz że spałeś). Dla ciekawostki, ta faza jest już stanem bardzo głębokiego relaksu i można ją też osiągnąć poprzez wchodzenie w trans.


Faza 3 i 4 - Głęboki Sen

Po około dwudziestu minutach po tym jak zapadasz w płytki sen, przechodzisz w fazę głębokiego snu. Tutaj Twój mózg pracuje na falach „delta”, serce zaczyna bić wolniej i oddychasz wolnym regularnym rytmem. Jeżeli obudzisz się podczas trwania tej fazy, będziesz czuł się jakby Ci szumiało w głowie (taki zdezorientowany, wiesz o co mi chodzi nie ;) )

Powrót Do Fazy 3 i 2

Po zakończeniu fazy 4 powracasz do fazy 3 i 2. Cały ten proces zajmuje 90-120 minut i jest określany jako „N-REM” (w wolnym tłumaczeniu NIE-REM)

Faza REM

Tutaj zaczyna się zabawa o którą nam chodzi :) Faza REM (Rapid Eye Movement – Szybkie Ruchy Gałek Ocznych) następuje po cyklu N-REM. Jest to faza w której mózg zaczyna pracować tak jakbyśmy byli przebudzeni, ciśnienie krwi wzrasta, serce bije szybciej, wzrasta puls. Tutaj śnimy wszystkie sny. Co prawda mózg i ciało pracuje tak jakby były obudzone, ale umysł nakłada na ciało swego rodzaju „klatkę paraliżującą” żebyśmy nie poruszali np. rękoma i nogami jak coś się nam śni ;)


Cykl Się Powtarza

Po fazie REM, powracamy do snu płytkiego, potem znowu wchodzimy w fazę N-REM, potem w REM i tak w kółko aż do przebudzenia. Pierwsza faza REM trwa około 10-20 minut a jej długość wzrasta im dłużej śpimy – w ostatnich dwóch godzinach snu faza REM może trwać nawet godzinę.

Podsumowując, jeden cykl snu trwa około 90 minut, więc podczas jednej nocy masz 4-5 cykli co równa się 4-5 fazom REM co równa się 4-5 różnych snów.





Jak Pamiętać Sny


Ok, zanim będziesz mógł mieć świadomy sen, musisz nauczyć się pamiętać przynajmniej jeden sen dziennie. Przeciętny człowiek nie pamięta w ogóle snów – to nie jest problem, to tylko kwestia praktyki i chęci. Dobra lecimy z tym:

1.Musisz chcieć pamiętać sny. Po prostu myśl o tym czasem w ciągu dnia a szczególnie gdy kładziesz się spać. Twoja podświadomość podłapie że chcesz pamiętać sny i będziesz je pamiętał. Ludzie nie pamiętają snów głównie dlatego, bo nie mają takiej intencji.

Dodatkowo gdy kładziesz się spać wykonuj takie ćwiczenie. Połóż się w wygodnej pozycji, wyczyść swój umysł. Myśl o tym że się relaksujesz i odprężasz, możesz skupić się na rytmie Twojego oddechu. Gdy zlikwidujesz całe napięcie z Twoich mięśni, i głęboko się odprężysz, powtórz sobie kilka razy w myślach „ Idę teraz spać i będę śnić. Kiedy się obudzę, będę pamiętał moje sny”. Ja po takich sugestiach pamiętałem pierwszy sen już na drugi dzień (gdzie nigdy wcześniej nie pamiętałem snów) ale może się zdarzyć że minie kilka dni zanim zaczniesz pamiętać swoje sny – efekty są indywidualne dla każdego i uwarunkowane tym jak bardzo tego chcesz i jak bardzo wierzysz że to rzeczywiście jest możliwe.


2.Dziennik Snów (Obowiązkowy) Załóż sobie zeszyt albo dokument tekstowy w komputerze, gdzie będziesz zapisywał swoje sny (możesz też używać dyktafonu jeżeli chcesz). Dziennik snów spełnia kilka funkcji, po pierwsze drastycznie zwiększa Twoją umiejętność zapamiętywania snów, po drugie pozwala Ci odnaleźć twoje „znaki senne” (rzeczy, sytuacje, osoby które pojawiają się bardzo często w Twoich snach). Znaki senne są ekstremalnie pomocne w uzyskiwaniu świadomości we śnie ( wszystko jest opisane w dalszych częściach tego kursu).

Od razu po przebudzeniu nie poruszaj się, tylko staraj się przypomnieć sobie sen. Czasem może Ci się zdarzyć, że obudzisz się w środku nocy od razu po zakończonym śnie – zapisz go od natychmiast! Rano możesz go już nie pamiętać. Ja np. po tym jak powiedziałem sobie że chcę pamiętać sny, budziłem się kilka razy w nocy za każdym razem kiedy kolejny sen się skończył. Sny przypomina się od końca, więc przypominając sobie go, staraj się ułożyć historyjkę od końca do początku.

Nadaj Tytuł I Datę Każdemu Snu

Zapisuj dokładne daty snów i nadaj im tytuły które pomogą Ci sobie przypomnieć, o czym był konkretny sen kiedy będziesz przeglądał dziennik.

Zapisuj Wszystko

Zapisuj sny ze wszystkimi szczegółami, wszystkie czynności, emocje, kolory. Jak zauważyłeś że jakiś kamyk leżał obok zielonego smoka w czapce czarodzieja, to też to zapisz;)


Wyrób Sobie Nawyk

Najważniejsze żeby zapisywanie snów w dzienniku stało się Twoim rytuałem. Zdecyduj się na jedną formę zapisywania (zeszyt, komputer, dyktafon) i trzymaj się jej cały czas. Jeżeli jest to zeszyt, to używaj jednego długopisu, a zeszyt trzymaj w jednym miejscu (ja trzymałem pod poduszką). Zdecyduj i powiedz sobie że będziesz zapisywał przynajmniej jeden sen dziennie. Chodzi w tym wszystkim o to, że ciągłe powtarzanie jednej rutyny trenuje Twoją podświadomość, żeby automatycznie wykonywała to co chcesz - to powoduje że efekty przychodzą dużo szybciej.

Jak Szybko Możesz Spodziewać Się Efektów?

Jak zawsze efekt jest indywidualny dla każdego (wkurzające co ;P) Ja potrafiłem sobie przypomnieć pierwszy sen już następnego ranka od kiedy zdecydowałem że chcę pamiętać sny. Po około dwóch tygodniach potrafiłem sobie przypomnieć 2-3 sny każdego ranka a po miesiącu 4-5. Najważniejsza jest sumienność i regularność.







Jak Zdobyć Świadomość We Śnie

Sen jest tak samo rzeczywisty jak „normalne” życie, więc trzeba użyć jakiegoś sposobu żeby odróżnić czy śnimy czy nie. Tak naprawdę to teraz gdy czytasz ten tekst, to też mógłby być sen i byś o tym nie wiedział. Dodatkowo gdy śnimy, akceptujemy wszystko co się stanie, np. gdy we śnie siedzisz sobie w domu i serfujesz po internecie, to nie będzie nic dziwnego jak godzilla wejdzie Ci frontowymi drzwiami i da Ci prezent na urodziny -we śnie nasz zmysł krytyczny jest zawieszony.

TEST RZECZYWISTIOŚCI (TR)

Test rzeczywistości polega na wykonaniu czynności która pozwoli Ci jednoznacznie stwierdzić czy właśnie teraz śnisz czy nie. Może zdarzyć się np. że nie będziesz pewien czy śnisz czy nie- to oznacza że prawie na pewno jesteś we śnie. Zrób TR i jeżeli rzeczywiście śnisz, to automatycznie się uświadomisz.

Przykładowe testy rzeczywistości:


Przeczytaj Coś
Zacznij coś czytać, spójrz na coś innego i znów spójrz na to co czytałeś. Jeżeli śnisz, to tekst który czytałeś zmieni się.

Spójrz na zegarek
Spójrz na zegarek, odwróć wzrok i spójrz znowu na zegarek – jeżeli godzina się zmieni to oznacza że śnisz. We śnie zegarki nigdy nie pokazują właściwego czasu, co więcej często zegarki ze wskazówkami nie mają wskazówek, a elektroniczne nie mają cyfr tylko dziwne symbole.

Zaciśnij Palce Na Nosie
Zaciśnij palce na nosie i spróbuj oddychać. Jeżeli możesz oddychać przez palce to znaczy że śnisz

Spójrz na swoje ręce
Spójrz na swoje ręce i przestudiuj czy nie wyglądają dziwnie,. Spróbuj przetknąć palec przez drugą dłoń.

Spróbuj Lewitować
Tylko spróbuj. We śnie wystarczy że sobie o czymś pomyślisz i to się dzieje. Jeżeli zaczniesz lewitować, to od razu uzyskasz świadomość.

Przełącz Włącznik Światła
We śnie włączniki nie działają, a jeżeli działają to zmieniają tylko kolor światła w pomieszczeniu. Jeżeli włącznik nie działa to na pewno śpisz (albo wywaliło korek :D)

Dotknij Lustra
Włóż palec w lustro albo w ścianę. Fajne uczucie ;)




Lepsze Użycie Testów Rzeczywistości

Używałem tej techniki na samych początkach i śmiało mogę powiedzieć że daje świetne rezultaty. Ta technika polega na wyrobieniu sobie nawyku automatycznego robienia TRów w ciągu dnia, wszędzie i o każdej porze, tak żeby potem automatycznie zrobić test podczas snu i się uświadomić .

Np. ja ustaliłem sobie że za każdym razem kiedy patrzę na zegarek to wykonuję TR (moje ulubione to próba latania albo rozpalanie ogniska myślą). Potem podczas snu, gdy przypadkiem spojrzę na zegarek, automatycznie z nawyku robię TR i okazuję się że wzbijam się w powietrze, co znaczy że śnię – automatycznie staję się świadomy.

Możesz np. ustawić sobie alarm w telefonie albo zegarku na odstępy np. 10 minutowe i co dziesięć minut robić test. Jeżeli wyrobisz sobie nawyk, to we śnie też go zrobisz.


Użyj Swoich Znaków Sennych Do Testu Rzeczywistości
Tak samo jak trenujesz nawyk robienia TRów w regularnych odstępach czasu , to możesz powiązać TR, ze swoimi znakami sennymi (dlatego Dziennik Snów jest taki ważny). Po prostu bierzesz swój znak senny (sytuację, rzecz lub osobę która Ci się często śni) i podczas dnia gdy widzisz ją, albo gdy robisz tą czynność (Twój znak senny) to robisz test rzeczywistości. Mi na przykład często śni się radiowóz policyjny (pewnie przykre wspomnienie jak za małolata złapali mnie jak kradłem kod do gry komputerowej w media markt :D ). Wyrobiłem sobie nawyk, że robię TR za każdym razem kiedy w ciągu dnia widzę radiowóz, to powoduje że gdy we śnie widzę radiowóz, to od razu robie TR i staję się świadomy. To prosta i potężna technika, użyj jej.


To już wszystko! Te techniki i dziennik snów pozwolą Ci przy odrobinie praktyki i samozaparcia nauczyć się świadomie śnić. Poczytaj jeszcze co można robić żeby utrzymać się dłużej w świadomym śnie.


Jeżeli chcesz sugestii co można robić ciekawego w świadomych snach kliknij tutaj.

Jeżeli chcesz poznać jeszcze więcej technik świadomego śnienia kliknij tutaj.


PS Jedni mają spontaniczne świadome sny od urodzenia, inni muszą się postarać żeby się ich nauczyć, ale fakt jest taki że, każdy może to zrobić. Jednym efekty przychodzą szybko innym wolniej – ale systematyczność prędzej czy później zostaje nagrodzona.

W tym wypadku trochę Twojego wysiłku zostanie nagrodzone pięknymi i fascynującymi przeżyciami do końca życia – raz się nauczysz i będziesz śnił świadomie już zawsze. Życzę Ci fajnej zabawy ;)

Bartek









DODATKOWE MATERIAŁY





Jak Utrzymać Się Dłużej W Świadomym Śnie


Gdy pierwszy raz uda Ci się osiągnąć świadomość we śnie, możesz się tak podekscytować że Cię z niego „wywali” (pamiętam jak sam tak miałem ;) ) dlatego postaraj się być jak najbardziej opanowany i spokojny.


Może też się zdarzać, że będziesz czuł jak sen zanika, jak się rozmywa i traci klarowność. Wtedy możesz spróbować użyć którejś z technik poniżej:


Kręć Się Wokół Własnej Osi

Zacznij kręcić się bardzo szybko wokół własnej osi (nie będzie Ci się kręciło w głowie) i powiedz do siebie „Jak się zatrzymam to będę wciąż we śnie” albo „ Jak się zatrzymam to będę miejsce w którym chcesz się znaleźć” Możesz użyć tej techniki również jako „teleportu” do innych miejsc.


Pocieraj Ręce

Patrz na swoje dłonie i pocieraj nimi jednocześnie powtarzając „Wciąż jestem we śnie”


Zrób Listę Rzeczy Do Zrobienia

Jeżeli nie będziesz wiedział co chcesz robić podczas świadomego snu, to może się okazać że szybko wchłonie Cię zwykły sen. Żeby temu zapobiec, zrób sobie przed snem w myślach listę rzeczy które chcesz zrobić podczas świadomego śnienia.


Krzycz

Kiedy czujesz że sen traci klarowność krzyknij „Zwiększam ostrość snu” ( nie wiem dlaczego ale śmieszy mnie to – zawsze się śmieję jak tak drę ryj we śnie :D) albo „ Klarowność razy 1000”





Co Można Robić W Świadomych Snach


Co można robić w świadomych snach ? Jednym słowem wszystko co sobie możesz tylko wyobrazić . We śnie wystarczy że sobie o czymś pomyślisz, a to się staje natychmiast rzeczywistością. Polecam pobawić się następującymi rzeczami na początek:


Lataj

Latanie to nieziemskie przeżycie i powinno być jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobisz. Latanie w zwykłym świecie np. samolotem albo skoki na spadochronie są fascynującymi przeżyciami, a co dopiero we śnie, gdzie odczuwasz wszystko jeszcze mocniej i intensywniej. Są różne sposoby latania, każdy preferuje coś innego. Można latać machając rękoma jak ptak, na supermena, pływając, lecieć na dywanie, możesz przekształcić się np. w ptaka i lecieć.... nie ma ograniczeń. Niektóre osoby mają problemy z lataniem wysoko, inne z lataniem z ultra szybką prędkością – jeżeli masz takie problemy to spróbuj po prostu zmienić styl w jakim latasz.


Zwiedzaj Świat Swojego Snu

Skorzystaj z tego że masz pełną kontrolę nad snem, zwiedzaj sobie świat, szukaj ścieżek, szukaj symboli, przenoś się w różne lokacje.


Baw Się

Transformuj się w różne zwierzęta (będziesz rzeczywiście czuł i widział jak zwierze w które się zamieniłeś), zmieniaj płeć, zrób się niewidzialnym, przechodź na drugą stronę lustra i sprawdź gdzie wylądujesz


Uprawiaj Sex

Uprawiaj sex z kimkolwiek chcesz, gdziekolwiek chcesz (bez ciąży i bez hiv :D). Wiele osób śni świadomie głównie z powodu ogromnie przyjemnych doświadczeń seksualnych jakie można przeżyć w świadomych snach. Orgazm we śnie jest kilkunastokrotnie silniejszy niż w normalnym świecie.


W obiegu jest jedna historia kobiety, która latała sobie po niebie i spotkała na drodze wielką chmurę w kształcie penisa. Przeleciała przez tą chmurę i w tym momencie poczuła tak olbrzymi orgazm przeszywający jej ciało, że aż obudziła się jeszcze drżąca.


Odkryj Kim Lub Czym Byłeś W Przeszłym Życiu

Stwórz we śnie drzwi i powiedz sobie że jak przez nie przejdziesz to przeniesiesz się do Twojego przeszłego życia.


Przywołaj Swojego Patrona/Opiekuna

Każdy ma swojego patrona/opiekuna. Są to ludzie bądź istoty z innej planety które nas prowadzą i które się nami opiekują. Wystarczy że powiesz na głos „Przywołuję Cię mój opiekunie, chcę Cię zobaczyć”


Zwalcz Swoje Koszmary

Najłatwiejszym sposobem żeby zwalczyć koszmar jest skonfrontowanie się z nim. Gdy śnisz świadomie nie musisz się go bać, bo jesteś świadomy że jest on tylko wytworem Twojej wyobraźni. Jeżeli np. goni Cię jakiś potwór, to zatrzymaj się i zapytaj go prosto w oczy „Czego ode mnie chcesz?” Koszmar może wtedy Ci powiedzieć coś ważnego, może nie powiedzieć nic i zniknąć, może Cię też zaatakować. Jeżeli Cię zaatakuje to żaden problem, możesz z nim wygrać w 2 sekundy- to Twój sen. Jeżeli tak się stanie, to po tym jak go pokonasz poproś go o prezent – w taki sposób przeistoczysz agresję w coś przyjemnego.


Ja nie miałem osobiście nigdy koszmarów, ale krążą historie o ludziach którym ich koszmary np. wręczyły kierownicę samochodową mówiąc „goniłem Cię cały ten czas bo ciałem Ci tylko to dać”




Inne Metody Osiągania Świadomego Snu


.
MILD

Autorem tej techniki jest LaBerge. Polega ona na obudzeniu się z normalnego snu i położeniu się ponownie spać z intencją wejścia w świadomy sen.

Krok 1. Powiedz sobie przed snem, że po obudzeniu się będziesz pamiętał swój normalny sen. Gdy już się obudzisz, przypomnij sobie z niego jak najwięcej szczegółów.

Krok 2. Kładąc się z powrotem spać, skieruj swoją uwagę i intencję na to że chcesz mieć świadomy sen. Zasypiając powtarzaj w myślach „Zasypiam i mam świadomy sen, jestem w pełni świadomy że śnię”

Krok 3. Wizualizuj jakbyś był we śnie. Wyobraź sobie siebie w scenerii snu, jaki miałeś przed obudzeniem. Jeżeli nie pamiętasz snu, to wyobrażaj sobie siebie w świadomym śnie (np. jakbyś latał). Powtarzaj kroki 2 i 3 aż do zaśnięcia


Jeżeli wszystko poszło ok, powinieneś zasnąć i zacząć świadomie śnić.



WILD

Ta technika polega na przejściu ze stanu w którym jesteś obudzony, bezpośrednio do snu. Jest to możliwe za pomocą wyłapania fazy w której masz hipnagogi (granica między snem a byciem obudzonym) i skupieniu się na nich. Po prostu musisz obserwować jak się rozwijają i jeżeli zostaniesz odpowiednio długo świadomy to przejdziesz bezpośrednio do snu. Hipnagogi mogą mieć przeróżne kształty, począwszy od kolorowych kropek i kresek po pełne obrazy i scenki.


Oto jak to zrobić w 3 krokach:


Zrelaksuj Się

Połóż się wygodnie i zamknij oczy. Kiedy wdychasz powietrze napnij mięśnie stóp, kiedy wydychasz rozluźnij je. Potem przy wdechu napnij mięśnie łydek i rozluźnij je przy wydechu. Rób tak z każdymi mięśniami aż dojdziesz do głowy. Gdy zrobisz to dobrze, powinieneś się czuć totalnie rozluźniony- Twój mózg powinien przejść na fale alfa.


Zwracaj Uwagę

Teraz musisz zostać przytomny i nie odpłynąć w sen. Żeby to zrobić możesz:

*

Liczyć 1- Śnię, 2 Śnię, 3 Śnię itd.
*

Zwracać uwagę na swój oddech i liczyć wdechy i wydechy.
*

Wyobrazić sobie siebie idącego po schodach w dół, liczącego każdy stopnień
*

Kombinację kilku z powyższych


Wejdź W Sen

Jeżeli zostaniesz przytomny to dotrzesz do stanu gdzie hipnagogi będą stawały się coraz wyraźniejsze a Ty będziesz czuł że możesz wejść w sen. Nie da się opisać tego uczucia, to po prostu wiesz. Kiedy dotrzesz do tego momentu, po prostu złap jakiś obraz i zrób zbliżenie na niego – to powinno Cię wciągnąć w sen.


Ćwicz

Przy tej technice najtrudniej jest zostać przytomnym i nie odpłynąć w sen, dlatego może minąć trochę czasu zanim ją opanujesz, ale naprawdę warto. Gdy już opanujesz ją dobrze, będziesz w stanie wejść w sen bez odliczania – wystarczy się zrelaksować.




WBTB

Ta metoda jest uważana za bardzo efektywną, ja jej nie próbowałem, bo po prostu jestem śmierdzącym leniem. Polega ona na ustawieniu sobie budzika kilka godzin wcześniej niż planujemy wstać. Gdy się obudzisz idź i porób coś związanego ze świadomym snem. Możesz poserfować po stronach w internecie o świadomych snach, poczytać dziennik snów itp. Kiedy czujesz że świadomy sen to jedyna myśl która prześladuje Twój umysł, możesz pójść ponownie spać.


Można łączyć tą technikę z MILD i WILD.



Ciekawe Zjawiska Związane Ze Snem


Mogło się zdarzyć że przeżyłeś już niektóre z niżej opisanych przeze mnie zjawisk w przeszłości. Jeżeli tak, to teraz się dowiesz czym tak naprawdę są, a jeżeli nie, to będziesz wiedział czym są jeżeli Ci się kiedykolwiek przydarzą.


Fałszywe Przebudzenie

Fałszywe przebudzenie ma miejsce kiedy się obudzisz i robisz wszystkie normalne czynności jakie robisz np. rano (wstajesz z łóżka, myjesz zęby) ale tak naprawdę to wciąż jest sen. Po chwili budzisz się jeszcze raz i dopiero zauważasz że nie obudziłeś się tak naprawdę. Czasem dzieją się ciekawe rzeczy, bo możesz się fałszywie przebudzić i zacząć zapisywać sen który śnił Ci się tej nocy, by po chwili obudzić się jeszcze raz – może to być irytujące dla osób które często mają fałszywe przebudzenia;) Możesz również przekształcić fałszywe przebudzenie w świadomy sen, wystarczy że zrobisz test rzeczywistości. .


Paraliż Przysenny

Kiedy śpisz Twój mózg nakłada na Twoje ciało „klatkę” która paraliżuje i blokuje wszystkie Twoje mięśnie. Ma to na celu to, żebyś nie poruszał np. rękoma i nogami kiedyś śnisz. Może zdarzyć się, że przebudzisz się ze snu wciąż mając nałożoną klatkę – wtedy jesteś obudzony ale nie możesz się poruszać. Często temu zjawisku towarzyszą halucynacje – ludzie opisywali że czuli i widzieli kosmitów którzy chcieli wyciąć im organy, że słyszeli widma, jęki, krzyki, widzieli duchy. Dla kogoś kto nie wie czym taki stan jest wywołany, może to być straszne przeżycie.

Jeżeli zdarzy Ci się obudzić sparaliżowanym, to żeby przywrócić sobie władanie nad ciałem wystarczy poruszyć jakąś częścią ciała – wystarczy że poruszysz tylko delikatnie a wróci Ci władanie we wszystkich mięśniach. Skup się np. na dużym palcu u nogi i ze wszystkich sił fizycznych i mentalnych staraj się nim poruszyć. Gdy uda Ci się tylko drgnąć nim, paraliż minie.



Czym Są Sny


Jest wiele teorii na to czym są sny. Przybliżę Ci kilka z nich:



Naukowa

Twój mózg posiada specjalny ośrodek odpowiedzialny za sny który uaktywnia się w fazie REM. Gdy to nastąpi, Twój umysł zostaje bombardowany losowymi impulsami i stara się złożyć z nich coś sensownego. I tak powstaje sen :D


Sceptyczna

Sen jest wynikiem układania i porządkowania przez mózg wydarzeń i doświadczeń z całego dnia.



Psychologiczna

Twoje sny są niejako mechanizmem zabezpieczającym dla Twojej podświadomości, która daje upust i uwalnia podczas snu wszystkie rzeczy których nie mógłbyś zrobić w normalnym życiu. Rozładowuje się ze wszystkich nagromadzonych informacji, a że prawda i klarowne obrazy mogłyby być zbyt szokujące, to używa ona symboli.


Duchowa

W snach otrzymujesz znaki, sygnały i informacje od Boga. Możesz je rozszyfrować i wyciągnąć z nich prawdę dla siebie.


Moja Teoria

A co za różnica czym jest sen – nie dbam o to. Ważne jest to, że świadomy sen pozwala mi świetnie się bawić, rozwijać i poznawać nowe rzeczy, pozwala rozwijać moją kreatywność i wyobraźnię, Czy sen ma jakieś symbole i znaczenia pozaziemskie ? Nie sądzę, a jeśli tak to nie dbam o nie.





Historia Świadomego Śnienia



Pomimo tego że świadome śnienie zdobywa we współczesnym społeczeństwie coraz to większą popularność, to nie jest one wynalazkiem współczesnej generacji. Korzenie świadomego śnienia sięgają czasów starożytnych lecz dopiero współczesny człowiek zaczął badać naukowo fenomen tego zjawiska.

Technik świadomego snu używali szamani starożytnych plemion, żeby kontaktować się z Bogami, z duchami i żeby szukać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Najstarszymi znanymi ludźmi którzy potrafili śnić świadomie byli żyjący przeszło 40.000 lat temu aborygeni.

Tybetańscy jogini używali świadomego snu żeby przebudzić się ze „snu” jaki my nazywamy rzeczywistością. O świadomym śnie wspominali tacy ludzie jak Św. Tomasz z Akwinu czy Sigmund Freud. Współczesne badania nad snami rozpoczął w 1977 LeBerge, które na początku nie przynosiły rezultatów, ale przyniosły rozgłos publiczny który padł na temat snów. LeBerg jest również autorem techniki wywoływania świadomego snu MILD.






http://www.DrugaDroga.com

Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych




Prawa Autorskie: Artykuł Jest Własnością Intelektualną Autora. Możesz udostępniać i powielać ten artykuł TYLKO jeżeli:

1) Powielasz artykuł w NIEZMIENIONEJ formie

2) Zakaz używania moich tekstów do celów komercyjnych

3) Umieścisz następujące informacje o autorze tego artykulu na początku i na końcu
Autorem tego artykułu jest:

www.DrugaDroga.com - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych (link musi być klikalny i aktywny)


Bardzo chętnie dzielę się wiedzą i dlatego zezwalam na przekazywanie tego artykułu dalej, ale tylko z uwzględnieniem powyższych warunków -wystarczy że umieścisz adnotację o autorze i link zwrotny . Wszelkie oznaki łamania powyższych zasad będzie skutkowało wyciąganiem konsekwencji prawnych od osób które je łamią - zastanów się dwa razy czy stać Cię na to żeby płacić duże grzywny za kradzież wartości intelektualnej albo na siedzenie w ciasnej celi za taką głupotę.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   9   Głosuj na nie