Przyciąganie myślami działa
Krzysztof Dmowski 24.06.2012, czytano 20 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Tak
w prosty sposób można określić przyciąganie myślami, ktoś myśląc o
czymś sprawia, że ja to zaczynam robić. Podobnie sprawa ma się w taki
sposób: mój kolega pracuje w Hiszpanii i czasem potrzebuje zadzwonić z
sieci polskiej i w tym celu kupuję kartę z kodem doładowującym i wysyłam
mu numer.
Ostatnio siedziałem w domu oglądając jeden z ulubionych seriali na DVD,
gdy pomyślałem o tym, żeby temu koledze kupić kartę z doładowaniem, ale
tego nie zrobiłem. W dwie godziny później otrzymałem od niego sms z
sieci hiszpańskiej, z zapytaniem, czy mogę kupić i wysłać mu doładowanie
do sieci polskiej.
Odpowiednio
ustawiając swój umysł można nauczyć się tego, czego chcemy. Jeżeli jest
to przyciąganie myślami, można nauczyć się przyciągać myślami w
świadomy sposób.
Pisałem
już w jednym z wcześniejszych artykułów i zacytuje tu myśl: Zdaniem
naukowców myśl jest nie tylko energią, ale i falami. A nawet zakłada
się, że jest cząsteczką. Jeżeli jest cząsteczką, to wówczas posiada
masę, cząsteczka posiadająca masę posiada również grawitację. Skoro
cząsteczka posiada grawitację, potrafi przyciągać. A zatem myśl
przyciąga. Jeżeli myśl przyciąga, myśląc o tym jak jest źle, przyciągamy
tylko przykre zdarzenia.
Skoro
mamy tak potężne narzędzia, możemy nauczyć się korzystać z nich we
właściwy sposób, żeby nasz umysł pracował dla nas samych, bo on i tak
pracuje, tylko jego praca przynosi często odmienny efekt, niż ten
oczekiwany.
Przyciągać
myślami można wszystko, tak ludzi jak i obiekty. Oczywiście wszystko
zależy do pracy umysłu i czystości myśli. Myśląc o czymś dziś, możesz
dostać to za rok, za dziesięć lat, a w przypadku noszenia złości do
innych, żalu, gniewu, nienawiści, czas przyciągania jedynie się wydłuża.
Warto
też pamiętać, że każdy zły czyn w równowadze Wszechświata wraca do
czyniącego źle. Jeżeli chcę, żeby mój wróg został ukarany, on zostanie
ukarany, ale ja również. Po co więc tracić czas i energię na karanie
wrogów, skoro można ją wykorzystać w zupełnie inny sposób?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz