Moc antyżyczenia: boje się tego, że…
Krzysztof Dmowski 19.06.2012, czytano 30 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Decydowanie
o sobie samym wcale nie jest takie łatwe, jakby się zdawało. Czasem
spoglądamy na drugiego człowieka, który osiągnął sukces, jako jedyny
spośród grupy rówieśników. Ten człowiek w jakiś sposób odnalazł właściwą
drogę do swojego umysłu. Niektórzy podobne sukcesy nazywają szczęściem
albo przeznaczeniem. Niestety, muszę tu wielu rozczarować, bo szczęście w
dążeniu do sukcesu nie ma wielkiego znaczenia. W drodze do sukcesu
decyduje jedynie to, co człowiek myśli.
Mówiąc
o odniesieniu sukcesu zazwyczaj na myśli mamy coś wielkiego, co
następuje nagle, a to wcale nie prawda — o ile ktoś nie odziedziczył
spadku. Droga do celu zaczyna się o wiele
wcześniej i każda myśl, każde wypowiedziane lub napisane słowo mają
wielkie znaczenie dla przyszłych wydarzeń. Między innymi w relacjach z
drugim człowiekiem powinniśmy odnajdywać swoje własne działania —
głównie błędy. Każdy człowiek, z którym się stykamy, zawsze ukazuje nam
coś co jest nie tak w nas samych i w naszym życiu. Ktoś jest dla nas
niegrzeczny, niemiły złośliwy — to jest tylko odbicie naszych własnych
czynów wobec innych ludzi, bo tak funkcjonuje świat.
Dla
umysłu człowieka każde słowo jest ważne, podobnie jak każda myśl. Ma to
swoje wielkie znaczenie w codziennym życiu. Zwyczajny dzień jest pełen
przeróżnych, zdawałoby się zupełnie nieznaczących, twierdzeń: „zrobię to
jutro”, „wali mnie to”, „mam to gdzieś” i właśnie te słowa sprawiają,
że coś nam nie wychodzi, pomimo wszelkich starań, sukces nadal jest poza
zasięgiem.
„Boję
się tego, że…” — tu każdy może sobie dopowiedzieć, co od siebie odsuwa.
„Boje się tego, że stracę pracę” — według Josepha Murphy, ktoś
wymawiający te słowa, już tę pracę stracił. „Boje się tego, że
odejdziesz”, „boję się tego, że ciebie stracę” — te słowa są rozkazem
dla naszej podświadomości, która wprowadza w życie nasze życzenie i
stanie się tak z zaangażowaniem ludzi zupełnie nie związanych z
sytuacją.
Mało
mówi się o tym dlaczego to, czego się boimy, przychodzi szybciej, być
może ma to związek z nieustannym myśleniem, wywoływaniem strachu, a
strach jest emocją — mocą wykonawczą. Nie każda myśl się materializuje,
bo myśl wykonawcza potrzebuje emocji do realizacji. I ujawniając te
informacje nikt tu Ameryki w puszkach nie odkrywa, bo strach ma wielkie
oczy — i to tłumaczy jego moc działania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz