Dojrzałość w prawie przyciągania
Anna Zgierska 19.09.2012, czytano 25 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Wiele osób liczy na cuda
spadające z nieba, wyłączając z procesu kreacji własne działanie.
Pomysłowość, oddziaływanie fizyczne są niezbędne, jeżeli cokolwiek ma
się ziścić i ukształtować. W prawie przyciągania najważniejsza jest
dojrzałość rozumiana jako gotowość do przyjęcia obiektu pragnień. Prawo
przyciągania mówi - proś o to, co chcesz, a będzie Ci to dane.
Co składa się na ową gotowość?
Gotowość nierozerwalnie wiąże się z
otwartością. Kiedy chcesz, a tak naprawdę boisz się - wykluczasz
możliwość realizacji tego marzenia. Bóg, kosmos, jakbyś nie nazwał tej
twórczej siły, zawsze chce Ci dać to, czego pragniesz. Jest to naturalne
prawo dostępne każdemu. W przyciąganiu przeszkadzać może wiele lęków,
wyobrażeń, struktur, które kształtowały się i ugruntowały na przestrzeni
lat. Nawet gdy wytrwale prosisz i wizualizujesz obiekt swych pragnień,
możesz mieć poczucie odwlekania lub dostajesz coś zupełnie odbiegającego
od ideału.
Dlatego spytaj siebie:
- Czy jestem już gotowy, aby w moim
życiu pojawiło się to, o czym tak usilnie myślę? Co mi przeszkadza w
realizacji tego marzenia?
Kluczem do sukcesu jest doświadczanie w
wizualizacji takich stanów emocjonalnych, jakie pojawiłyby się przy
rzeczywistym spełnieniu danego marzenia. Ciągle myślisz o pracy? O
nowym, upragnionym przedmiocie? Zacznij wyobrażać sobie i zwyczajnie
czuć, że już pracujesz, że ta praca właśnie przyszła do Ciebie. Czy
naprawdę jej chcesz, czy naprawdę czujesz się pewnie i dojrzale, aby się
w niej odnaleźć?
Do każdego celu prowadzi odpowiednia
ścieżka, na którą składa się budowanie i odkrywanie własnych kompetencji
i możliwości. Uskarżanie się, że kreacja nie działa, nie ma większego
sensu, ponieważ umacnia postawę - nie udało mi się, ciągle jest to samo.
Potrzebujesz cierpliwości, ale i dojrzałości, aby mieć to co
rzeczywiście chcesz. Musisz odkryć narzędzia, możliwości, cechy
potrzebne do realizacji marzeń, ale i również do utrzymania tego stanu
rzeczy. To nie jest tak, że nic u Ciebie nie działa. Nie działa jedynie
naturalność i przepływ energii - Twoje lęki i opory blokujące przyjście
sukcesu. Najcześciej dzieje się więc tak, że otrzymujesz efekt w postaci
Twojego pragnienia oraz mieszanki niepewności, niskiej samooceny i
niegodności. Dlatego realnie nie jest tak pięknie, jakby mogło się
wydawać. Bóg chce Ci dać wszystko, co jest dobre i korzystne dla Twojego
rozwoju i innych. Najważniejsze jednak pytanie, na które warto sobie
odpowiedzieć, to: czy chcesz przyjąć do swojego życia to, o co prosisz?
Aby wykreować to, czego potrzebujesz/pragniesz, powinieneś:
- wiedzieć, o co ci chodzi i czego chcesz;
- znać wszystkie za i przeciw danego celu;
- wiedzieć, po co jest mi to coś potrzebne;
- dopuścić do siebie pozytywne odczucia - poczuj się właśnie tak, jakbyś już to wszystko miał;
- czuć się godnym i wartościowym, aby móc daną rzecz, sytuację przyjąć do swojego życia;
- znać konsekwencje posiadania, doświadczania tego marzenia;
- być skupionym na pozytywach;
- znać swoje możliwości i kompetencje;
- mieć świadomość, co możesz robić z daną rzeczą lub jak się czuć, zachowywać w danej sytuacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz