poniedziałek, 29 października 2012

Potega podswiadomosci Twoja droga do szczescia

Potęga podświadomości Twoja droga do szczęścia

Zmiany Na Dobre 28.10.2012, czytano 44 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Promienie popołudniowego słońca niezdarnie stopowała markiza. Wraz z wiklinowymi fotelami przypominała dawne czasy świetności lokalu. Twarz Bartka odbijała się w szybie. Myślał. Do spotkania z klientem zostało kilka minut. - Jeszcze dwa i koniec na dziś. - Zdecydował zamykając notes.
Długopis odchylił niezdarnie kieszonkę, a plik żółtych karteczek wystających niedbale dopełnił obrazu pomiętego wizerunku.
- Ciekawe - Pomyślał Bartek, kiedy Robert, kolega z lat szkolnych parkował nowym modelem samochodu przed restauracją.
- Pewnie tata kupił, soda uderzyła mu do głowy. - Skwitował krótko. Pieniądze zabrzęczały w szkatułce na rachunek.
Podniósł się z trudem. Rękojeść torby od laptopa jęknęła, szedł w kierunku wyjścia z nadzieją szybkiego dotarcia na przystanek.
- Hej Bartek! – Dogonił go głos z restauracyjnego patio, kiedy zbliżał się do wyjścia.
- O witam, kopę lat, palisz?
- Nie, czekałem na ciebie. Widziałem jak wychodzisz.
- Taak? – Zdumiał się Bartek. Ich szkolna znajomość została przerwana nie tylko przez koniec roku szkolnego. Pamiętał dobrze, jaka była sytuacja na imprezie po zakończeniu roku. Przyszli razem, we trójkę, a wychodzili oddzielnie. Wtedy ostatni raz go widział. Robert był bardzo zazdrosny o kuzynkę Bartka. Pokłócili się o jakąś bzdurę. Naskoczył na nią, a kiedy otrzymała od niego pomoc wywiązała się niezła awantura. Zapamiętał go jak gburowatego mruka bez krzty zaangażowania w sprawy kolegów i bliskich.
- Tak, byłem ciekawy jak Ci idzie. Słyszałem, że uwalił cię na ostatnim roku. Ja poszedłem na zerówkę.
- Ooo, rozumiem. Hm, u mnie ok. 2 lata temu skończyłem, już zdążyłem zapomnieć. Fajny wóz.
- Trochę dużo pali, ale jest pojemny, jak jadę w góry nawet śpimy w nim. Po studiach znalazłem pracę w logistyce.
- Hm, super. - Uciął.
- Jak byś miał ochotę, to może wyskoczymy kiedyś na piwo?
Robert jest pracownikiem firmy logistycznej. Pracuje tam od 2 lat. Zaczął jeszcze w szkole. Pracę znalazł szybko, w zasadzie to nawet nie zdążył dobrze zacząć wysyłać CV. Poszedł na targi gdzie porozmawiał z przedstawicielem agencji pracy. Od słowa do słowa i w poniedziałek zaniósł dokumenty do ich biura przy Złotej. Robert ma swoje mieszkanie, regularnie jeździ na wakacje, bywa, że w kraju. Organizuje imprezy w ramach stowarzyszenia, kręci filmy i ostatnio zdobył nagrodę w konkursie dla amatorskich twórców wideo. Można by powiedzieć, idzie mu. Tak jakość samo się dobrze kręci, według opinii jego znajomych.
Bartek walczy z życiem. Walczy ze sobą. Po rozwodzie rodziców i ekscesach brata nie może się pozbierać. Załatwienie codziennych spraw przychodzi mu z trudem.
Kluczowe pytania
Jak z mrukliwego, zamkniętego w sobie chłopaka wyrósł odnoszący sukcesy w życiu człowiek?
To co na zewnątrz, jest odzwierciedleniem tego co w środku. Wewnętrzną przemianę można rozpocząć od zaraz, bez specjalnego przygotowania.
Jak w krótkim czasie zmienić na dobre swoją sytuację finansową?
Jak sprawić, żeby można było powiedzieć o sobie, zarabiam dobrze!
Istotna jest zmiana sposobu w jaki myślisz. Rozwiązanie problemów, które Cię trapią i nie pozwalają godnie żyć tkwi wewnątrz. Twoja podświadomość sprawiła, że myślisz w pewien określony sposób. To co należy zrobić to zmienić sposób formułowania myśli.
Jak uświadomić sobie to czego się chce w życiu?
Jak zdobyć odpowiednią pracę?
Jak przestać lękać się zmian?
Jak odnieść sukces?
Jak do siebie trafić?
W Twoim wnętrzu jest siła, która może Ci pomóc w życiu. Jest to potężną moc, którą masz na wyciągniecie ręki. To ona sprawi, że otrzymasz w życiu to, czego się spodziewasz. Nieskończonej mocy nie widać, kryje się w Twojej podświadomości. Jeżeli nauczysz się z niej odpowiednio korzystać otrzymasz mądrość i niewyobrażalną moc do zmiany i rzeczy wokół Ciebie. Jeżeli myślisz, że Możesz coś mieć, to masz rację.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokus.blogspot.com

środa, 24 października 2012

Pajecza siec w Fantomowej Ziemi

Pajęcza sieć w Fantomowej Ziemi

Danuta Wachowska 08.10.2012, czytano 40 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Sieć pajęcza jest podobna do sieci matrixu, w którym żyjemy od tysięcy lat. Jak ważne jest zrozumieć, w jaką sieć jesteśmy zaplątani. Możemy dać się zjeść czarnej wdowie albo wyjść poza sieć.


       Pająku!
       Utkaj mi świat, w którym panuje pokój.
       Pokaż całe stworzenie w sieci,
       Rozwijającej się przed moimi oczami.  
          /Karty Uzdrawiającej Mocy/
Wszystko, co żyje nawet przedmioty „martwe”, mają wokół siebie otoczkę energetyczną, zwaną aurą. Jest to sieć  zasilająca w pozytywną lub negatywną energię otoczony nią organizm. W aurze zachodzą bardzo burzliwe procesy przemiany, tzw.: balans energetyczny, który rzutuje swój efekt na ciało lub przedmiot.
A jak to obywa się  w aurze Ziemi czyli w Fantomowej Ziemi?
Ziemia jest żywą istotą  i posiada też swoją olbrzymią aurę, czyli energetyczne zasilanie  z 2 gęstości tzw.: D – 2, gdzie zachodzą podobne procesy jak w aurze człowieka. Wszystkie wojny, katastrofy czy epidemie są efektem balansu dwóch przeciwnych energii  w Fantomowej Ziemi. W wyniku ścierania się tych energii, powstają wyrwy w sieciach przez które przeciekają moce niszczące planetę.

Fantom to sieć energetyczna, która zasila dane ciało w moc działania. Podobnie jest na ziemi. Mamy sieci energetyczne, komórkowe, telefoniczne, wodno – kanalizacyjne, które zasilają nas w odpowiednie  wartości potrzebne  do życia.
To, co dzieje się w naszym wymiarze D - 3 jest wynikiem balansu energetycznego w D -2 Fantomowej Ziemi. Mini i mega wymiary są ze sobą zsynchronizowane i połączone niewidzialną siecią zdarzeń. Jasnowidzący dostrzegają wokół planety sieć, która jak pajęczyna oplata Ziemię. Nazywamy to matrixem. A jest to zasilanie energetyczne planety. Są też Siatki Świadomości i na wyższych poziomach Diamentowe Siatki Świadomości, które łączą świadomość z ich Źródłem.
W kosmosie istnieją zasady  tworzenia i niszczenia czyli zachodzą przemiennie procesy pozytywne  i negatywne. Które z nich przeważają, to zależy od ludzi jakie energie wysyłają w kosmos.
Weźmy pod uwagę mikro skalę.
Pierwotnymi organizmami przed miliony laty były mikroorganizmy. To one utworzyły podstawowe procesy tworzenia i niszczenia. Jeśli w glebie przeważają  mikroorganizmy degeneratywne, to cała plantacja zostaje porażona procesem niszczenia. Jeśli zaś przeważają mikroorganizmy pożyteczne, to ziemia wydaje obfity plon.  Zawsze chodzi o niewielką wartość krytyczną, która sama kieruje balansem energii.
Podobne procesy zdrowia i choroby zachodzą w naszym ciele. To mikroorganizmy pożyteczne lub degeneracyjne są odpowiedzią na stan zdrowia człowieka, zwierzęcia czy rośliny. Na poziomie mega czyli w Fantomowej Ziemi dzieje się podobnie.
To my, ludzie jesteśmy odpowiedzialni za to, jakie procesy są w przewadze  na planecie. Z Fantomowej Ziemi pochodzą duchy  przyrody, istoty anielskie i lucyferyczne. Tam jest największy chaos energii i walka pomiędzy tymi istotami o wpływy na ziemię. My, ludzie nie zdajemy sobie sprawy z tego, że zasilamy te energetyczne byty.
Gdy wysyłamy negatywne emocje w kosmos, jak: osądy, kłamstwa, przekleństwa, złość czy nienawiść, to zasilamy ciemną stronę mocy. Natomiast gdy jest w nas miłość, radość czy spokój, to zasilamy boską moc twórczego działania.
Fantomowa Ziemia żyje swoim barwnym życiem i zasila nas tym, co do niej wysyłamy. Gleba daje nam to, co do niej wrzucamy. To nie tajemnica, że sami niszczymy glebę chemią. W niektórych wysoko rozwiniętych krajach Europy, gleba jest tak wyjałowiona, że nie daje żadnych plonów.
Podobnie jest w ciele człowieka. Niektórzy ludzie tak zanieczyszczają swój organizm chemicznymi truciznami, że przychodzi im umierać w młodym wieku. Niszczą samych siebie.
Mamy rok 2012. Ważą się  losy całej Ziemi, które globalne procesy zwyciężą. Czy destrukcyjne, prowadzące do zniszczenia życia na planecie, jak to miało miejsce już 7 razy co 26 tys. lat, czy przeważą procesy twórcze, dające radość i spełnienie.
Nikt nam w tym nie pomoże. Musimy sami jako ludzkość stawić czoła wyzwaniu. Od 1999 roku do 2017 urodzi się 150 tys. dzieci indygo  z aktywowaną 6 nicią DNA, aby podnieść częstotliwość Ziemi. Przez to system biegunowości ma szansę przechylić się samoistnie w stronę tworzenia i jasnej  strony mocy. Potrzeba jest 144 tys. ludzi z 6 Gęstości ( aktywna 6 nić DNA) i 8 % ludzi z 4,5 Gęstości z aktywnym kodem 4 i 5 nici DNA.
Dlatego jest w tej chwili tak ważne aby wysyłać w przestrzeń pozytywną energię, oczyszczać ziemię z chemicznych trucizn i zadbać o czystość swojego  organizmu aby wspomóc pozytywną moc twórczej energii Fantomowej Ziemi.
Trzeba nam spojrzeć uczciwie co wysyłamy w przestrzeń: konflikty, huk maszyn, motorów, samochodów i krzykliwej muzyki. Przekleństwa, osądy i złość jest na porządku dziennym. Osądy mają wielką siłę niszczenia i wracają do nadawcy – pomnożone.
Jeśli osądzamy jakiegoś Kowalskiego, to małe piwo, gdyż sami je wypijemy. Ale jeśli osądza się  państwo np.: Rosję, gdzie żyje  145 mln. ludzi, to energia osądu wróci przez tę liczbę pomnożona i wzmocniona. Ilu w Polsce osądza II wojnę światową, Smoleńsk, Katyń? Samo to może zniszczyć planetę a nie tylko Polskę, gdzie większość już narzeka na biedę. Do tego dołóżmy terroryzm, obecne wojny i nienawiść między narodami i religiami a mamy cały komplet bieguna niszczącej energii.
Patrząc na to, można zauważyć, że nie jesteśmy w najlepszej sytuacji i pajęczyna oplatająca Ziemię jest  złej jakości. Tam, gdzie są skupiska negatywnej energii, robią się dziury w pajęczej sieci i następują globalne katastrofy. Kiedy czarna wdowa zamieszka w tobie, to w końcu cię zje. Takie są prawa natury.
Najlepiej jest wyjść poza ten matrix, ale to nie jest możliwe dla większości ludzi na planecie, którzy nie rozumieją, że niszczą samych siebie i Matkę Ziemię. Zacznij działać, czerp radość z tworzenia, wysyłaj miłość do wszechświata, oczyszczaj Ziemię i przestrzeń a otrzymasz wszystko co piękne, jasne i dobre.
Pomóżmy sobie nawzajem w tym procesie transformacji aby pajęcza sieć Fantomowej Ziemi służyła nam w tym co dobre i pożyteczne. Aby elektryczna Ziemia dostarczała nam mocy ( prądu elektrycznego) do działania i przetrwania w nowym świecie pełnym miłości i światła 4 Gęstości. Niech biegun negatywny odejdzie a nastąpi działanie pozytywnej, twórczej energii z drugiego bieguna.
Pająk tka sieć przeznaczenia dla tych, którzy w nią wpadają i dają się zjeść. My ludzie wpadamy w sieć iluzji i nie widzimy niczego więcej niż własne ego. Lęki i mury ograniczające swobodę działania, to czarna wdowa, która pożera człowieka od środka, kiedy nie kształtujesz świadomie swojego życia.
Ale pająk pomoże ci utkać piękne wzory  i formy życia wzmocnione planem Wielkiego Ducha, który pokazuje to, co jest poza horyzontem zdarzeń, poza czarną dziurą. Jesteś nieskończoną istotą a nie zamkniętym w sieci pokarmem pająka. Wyjdź z sieci matrixu i zobacz  inne przestrzenie, które są o wiele barwniejsze niż świat 3 Gęstości.

Przed napisaniem tego artykułu, wylosowałam z książki kartę: „Pająk” i dlatego powstał ten wpis.


Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokus.blogspot.com

Sen i wizja

Sen i wizja

Danuta Wachowska 15.10.2012, czytano 40 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Sen nie tylko jest w nocy. Ważniejszy jest ten, który śnimy w środku dnia,  o którym nie wiemy. To on przynosi nam największe koszmary i cierpienie. Warto go rozpoznać.
Ponad 90 % ludzkości Ziemi jest jeszcze  uśpiona  i żyje w swoim śnie, będąc na obrzeżach życia. Centrum jest zawsze jedno, natomiast na brzegach tego samego centrum znajduje się różnorodność form. W tej wielobarwności jesteśmy uśpieni, jako rasa ludzka od wielu tysięcy lat.
Doświadczaliśmy życia  jako energia w wielu jej przejawieniach, czyli w formach. Począwszy od organizmów jednokomórkowych, poprzez rośliny, zwierzęta, aż po człowieka przebudzonego włącznie.
Rośliny żyją w nieruchomym, ciągłym śnie. Zwierzęta natomiast są już w ruchu, choć też śnią. Człowiek jako wynik ewolucji tych doświadczeń pobrał ich podobieństwo. Też śni, o tym nie wiedząc. Porusza się coraz szybciej w swym śnie. Około 3 – 5% świadomości istoty dalej utrzymuje życie  w koszmarnym śnie nieświadomości ( około 95 -97%).
Człowiek, podobnie jak świat roślin czy zwierząt, potrzebuje siły wyższej, która będzie nim kierować. Do tego powołał swoich władców umysłu w postaci bogów i rządzących państwami oraz społecznościami. Człowiek śpiący nie ma zdolności do samostanowienia, gdyż żyje w ciągłym lęku i ciemności.
W ten prosty sposób śpiący oddaje swoją moc istotom, które czci i uważa za wyższe od siebie. Stworzył Jaszczury i inne ciemne stwory kosmiczne, które przywłaszczyły sobie  władzę nad Ziemianami. Jaszczurki są totemem ludzi śpiących, a Jaszczury ich wyższą formą zarządzającą ludzkością Ziemi.
W ten sposób powstał system rządzący śpiącymi istotami. Tak jak my sprawujemy nadzór na hodowlanymi zwierzętami i roślinami, to podobnie nami też zarządzają istoty bardziej rozwinięte z kosmosu. Wolne są tylko zwierzęta na wolności, żyjące w naturalnym środowisku i rośliny dziko rosnące w lasach czy nieużytkach.
Śpiący ludzie podlegają prawu karmy, podobnie jak zwierzęta hodowlane prawom życia i śmierci z rąk ich właściciela, czyli człowieka. Taki system się powiela na wszystkich poziomach, jako synchroniczne energie przemocy i wyzysku.
Karma to doświadczanie biegunów dobra i zła, które trzeba ciągle odnawiać. Przyczyną tego jest osąd, który sprowadza balans energii do doświadczania tego, co się osądza. Osąd działa jak bumerang i wraca do nadawcy celem jego doświadczenia. Tak powstają koszmary senne, które śnią śpiący ludzie, zarówno w dzień, jak i w nocy. Do tego służą zmysły i widzenie dwoma oczami.
Jak wyjść z tego zaplątania?
Jedynym wyjściem jest wizja, gdyż ona zmienia kierunek spojrzenia. Wychodzi się z obrzeży i wchodzi do wewnętrznych światów. Używa się już  jednego oka i nadzmysłów, aby zobaczyć inny świat. Na początku wizje są koszmarne, gdyż wypływają wszystkie lęki z nieświadomości umysłu, podszyte strachem. Powtarzają się dotąd, aż istota pozbędzie się lęku.
Mój świat wizji miał właśnie taki przebieg i koszmary oglądałam dotąd, aż stanęłam oko w oko z lwem na mojej drodze. Przeszłam obok i lew zniknął. Skończyły się koszmarne wizje, a zaczęły inne, bardzo przyjemne i piękne. Były tam istoty anielskie i kwieciste krajobrazy. Stwarzałam rzeczywistość w jednej chwili. Wiem, że taki świat istnieje, gdyż go doświadczyłam.
Poprzez wizje postrzegamy, że wewnątrz nas istnieją inne światy. Kierunek do nich to zagłębianie się w sobie. Wszystkie ludy pierwotne, a zwłaszcza plemienne, bardzo cenią sobie wizje i czasem przyśpieszają widzenie poprzez stosowanie naturalnych substancji narkotycznych z roślin halucynogennych. Ich zgłębianie tajemnic wszechświata kończy się na wizjach wewnętrznych. Nie używają wizji do stwarzania zewnętrznej rzeczywistości.
Zawsze jest więcej, niż nam się wydaje. Poprzez cofanie w czasie możemy dojść do odkrycia osobistej przeszłości oraz poznać historię wszechświata. Rozpoznanie przeszłości powoduje przebaczenie karmicznych uzależnień i zlikwidowanie węzłów karmy. Łatwiej jest przebaczyć, gdy dostajemy zrozumienie zaistniałej sytuacji.
Ta niewielka grupa ludzkości, niecałe 10%, która się budzi ze snu, ma rozniecać ogień Nowego Świata, który do nas przychodzi. Prekursorzy nowego na początku są zawsze nieliczni. Później dołączają inni. Nowy Świat będzie się opierał na innych wartościach niż Stary Świat.
W Starym Świecie, który znamy, rządzą prawa karmy. Do Nowego Świata mogą wejść tylko ludzie bez karmy, gdyż tu będzie działać wizja przyszłości i stwarzanie własnej wymarzonej rzeczywistości. Dlatego najważniejszą sprawą dla przebudzonych jest pozbycie się uzależnień karmicznych i nie wchodzenie w nowe, poprzez nieodpowiednie związki. Przeszłość karmiczna musi odejść na zawsze w Nowym Świecie.
W Starym Świecie zostaną ludzie zaplątani w niekończące się konflikty, choroby i niskie emocje, gdzie czczone są bożki w postaci ciemnych istot kosmicznych.  Do Nowego wstąpią istoty oczyszczone, zdolne do tworzenia rzeczywistości poprzez wizje.  Ich rozwinięta samoświadomość będzie kluczem do życia w  wolności, na wzór dzikiej zwierzyny i dziko rosnących roślin.
Ta dzika, wolna natura znajduje się w samym centrum istoty, która nie pozwala na zniewolenie. To boskość w nas. Do niej możemy dotrzeć tylko wtedy, kiedy obudzimy w sobie tę dziką kobiecą naturę i mądrość płynącą od samego Źródła. Żeńskość jest zawsze w środku, a męskość na zewnątrz.  Jakże piękna przyszłość nas czeka, gdy zawierzymy swojej intuicji.
Już teraz istnieją dwa światy rozdzielające ludzi na Ziemi. Jeden to ten, w którym żyją uśpieni w swych koszmarach, a drugi świat jest dla przebudzonych tworzących świat przyszłości poprzez samospełniające się marzenia. Cudowni ludzie, pełni miłości i szacunku dla wszelkiej formy  życia, już organizują Nowy Świat i rodziny duchowe, gdzie panuje zgoda i rozsądek.
Można powiedzieć, że powstaje Niebo na Ziemi zanurzone w 4 i 5 gęstości, bardziej subtelnych światów niż Stary Świat 3 gęstości, ciężki i mroczny. Rozdział na dwa światy już się rozpoczął i ludzie sami zaczynają się organizować na dwie, osobne grupy.

W Starym świecie pozostaną ludzie śpiący, którzy nie chcą się przebudzić. Nowy Świat budują przebudzone istoty, pełne wrażliwości i odpowiedzialności za swoje wizje i marzenia. Piękne czasy nadchodzą, gdzie warto żyć w duchowej społeczności o nowych wartościach. Będzie to świat wolnych ludzi, żyjących na sposób dzikiej natury, spokrewnionych ze Źródłem Istnienia.
Skończył się sen jaszczurki, wygrzewającej się na kamieniach karmicznych koszmarów. Wchodzi nowe z intuicyjnym odbiorem rzeczywistości i stwarzaniem wizji Nowego Świata z szybkością myśli.  Każdy z nas ma wybór, gdzie chce zamieszkać, ale musi podjąć decyzję i wykonać odpowiednie zadanie. Nic nie tworzy się samo. Sen i wizja to nie to samo.
Danuta Wachowska www.danuta.stronawww.eu

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie

niedziela, 30 września 2012

Kalabasz- zdrowe remedium

Kalabasz - zdrowe remedium

Włodzimierz Buliński 23.09.2012, czytano 20 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Czy poprzez modyfikację naszego otoczenia, można wpłynąć na poprawę zdrowia? Sposób działania podaje nam sztuka Feng Shui, gdzie oprócz pewnych modyfikacji otoczenia, posługujemy sie tak zwanymi remediami.
Kalabasz – „zdrowe remedium”.
kalabaszWśród remediów Feng Shui spotykamy często tak zwany calabash, czyli zdrewniały owoc tykwy, znanej pod nazwą łacińską, jako Lagenaria siceraria oraz pod nazwą potoczną, jako tykwa zwyczajna lub butelkowa. Tą drugą nazwę zawdzięcza ona specyficznemu kształtowi, który przypomina właśnie butelkę.  Jak się za chwilę okaże, kształt ten jest bardzo istotny i takie właśnie tykwy mają zastosowanie w Feng Shui jako remedium, które ma stanowić antidotum na energię, która lubi przynosić zastoje oraz choroby.
 Kalabasz jest od dawna stosowany przez mistrzów Feng Shui, jako remedium a swoje zastosowanie znalazł również wśród starożytnych chińskich lekarzy, którzy trzymali w nim leki i przeróżne mikstury. Ponoć roślina ta wytwarza również swoiste biopole, korzystne dla człowieka, dlatego często jest stawiany również w sypialniach, obok łóżka.
Aby wyjaśnić, dlaczego kalabasz znalazł swoje zastosowanie, jako remedium w Feng Shui, trzeba sięgnąć do źródeł, czyli do Yi Jing.
Starożytne chińskie teksty mówią o mędrcu Fu Xi, który wnikliwie analizował otaczający go świat, obserwując zjawiska zachodzące na niebie i ziemi. Do tych celów określił osiem podstawowych energii, które sterują tym, co się dzieje wokół nas. Określamy je tak zwanymi  trygramami i zapisujemy graficznie w postaci trzech linii, jedna nad drugą (przerywane i ciągłe). Każda z tych energii ma swoje właściwości i w zależności od pewnych odcinków czasu, może objawiać swoje złe lub dobre cechy.
Jedną z nich jest tak zwana gwiazda oznaczona liczbą dwa (Ziemia), przyporządkowana do trygramu KUN, która w aktualnym okresie czasu, wykazuje więcej złych, niż dobrych cech.
KUN
To właśnie sprawczyni wszelkiego rodzaju zastojów i chorób.  Jeśli chodzi o zdrowie, to najczęściej przyczynia się do problemów związanych z układem pokarmowym, rozrodczym, moczowym i immunologicznym.

DUIAntidotum stanowi gwiazda sześć (Metal), przyporządkowana do trygramu DUI. Jeśli przyjrzymy się różnicy miedzy tymi dwoma trygramami, to zauważymy, że drugi powstał poprzez zmianę linii dolnej i środkowej.

Taka zamiana w Feng Shui nazywana jest, jako Tian Yi, czyli Niebiański Doktor. Możemy zatem powiedzieć, że trygram DUI leczy trygram KUN.
Co wspólnego z tym ma tykwa, czyli nasz kalabasz?
Trygram DUI ma bardzo wiele znaczeń i między innymi symbolizuje zrywanie wiszącego owocu. Ponadto tykwa posiada wyraźne dwa brzuszki imitujące dwie linie ciągłe (Yang) i wylot imitujący linię przerywaną (Yin). Jak widać, kształt owocu też nie jest przypadkowy. Ma też zazwyczaj kolor złotożółty, reprezentujący aspekt Metalu.
Na podstawie tych cech, kalabasz ma zastosowanie w zabezpieczaniu nas przed działaniem energii KUN.
inż. Włodzimierz Buliński
konsultant Feng Shui i Ba Zi, Practitioner FSRC Canada
http://fengshuiwlade.com

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

Dojrzalosc w prawie przyciagania

Dojrzałość w prawie przyciągania

Anna Zgierska 19.09.2012, czytano 43 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Ostatnio bardzo modne stało się praktykowanie wielokrotnie już opisywanego prawa przyciągania. Zdarza się jednak, że ono nie tyle, że nie działa, a przynosi odwrotne do zamierzonych skutki.
Wiele osób liczy na cuda spadające z nieba, wyłączając z procesu kreacji własne działanie. Pomysłowość, oddziaływanie fizyczne są niezbędne, jeżeli cokolwiek ma się ziścić i ukształtować. W prawie przyciągania najważniejsza jest dojrzałość rozumiana jako gotowość do przyjęcia obiektu pragnień. Prawo przyciągania mówi - proś o to, co chcesz, a będzie Ci to dane.
Co składa się na ową gotowość?
Gotowość nierozerwalnie wiąże się z otwartością. Kiedy chcesz, a tak naprawdę boisz się - wykluczasz możliwość realizacji tego marzenia. Bóg, kosmos, jakbyś nie nazwał tej twórczej siły, zawsze chce Ci dać to, czego pragniesz. Jest to naturalne prawo dostępne każdemu. W przyciąganiu przeszkadzać może wiele lęków, wyobrażeń, struktur, które kształtowały się i ugruntowały na przestrzeni lat. Nawet gdy wytrwale prosisz i wizualizujesz obiekt swych pragnień, możesz mieć poczucie odwlekania lub dostajesz coś zupełnie odbiegającego od ideału.
Dlatego spytaj siebie:
- Czy jestem już gotowy, aby w moim życiu pojawiło się to, o czym tak usilnie myślę? Co mi przeszkadza w realizacji tego marzenia?
Kluczem do sukcesu jest doświadczanie w wizualizacji takich stanów emocjonalnych, jakie pojawiłyby się przy rzeczywistym spełnieniu danego marzenia. Ciągle myślisz o pracy? O nowym, upragnionym przedmiocie? Zacznij wyobrażać sobie i zwyczajnie czuć, że już pracujesz, że ta praca właśnie przyszła do Ciebie. Czy naprawdę jej chcesz, czy naprawdę czujesz się pewnie i dojrzale, aby się w niej odnaleźć?
Do każdego celu prowadzi odpowiednia ścieżka, na którą składa się budowanie i odkrywanie własnych kompetencji i możliwości. Uskarżanie się, że kreacja nie działa, nie ma większego sensu, ponieważ umacnia postawę - nie udało mi się, ciągle jest to samo. Potrzebujesz cierpliwości, ale i dojrzałości, aby mieć to co rzeczywiście chcesz. Musisz odkryć narzędzia, możliwości, cechy potrzebne do realizacji marzeń, ale i również do utrzymania tego stanu rzeczy. To nie jest tak, że nic u Ciebie nie działa. Nie działa jedynie naturalność i przepływ energii - Twoje lęki i opory blokujące przyjście sukcesu. Najcześciej dzieje się więc tak, że otrzymujesz efekt w postaci Twojego pragnienia oraz mieszanki niepewności, niskiej samooceny i niegodności. Dlatego realnie nie jest tak pięknie, jakby mogło się wydawać. Bóg chce Ci dać wszystko, co jest dobre i korzystne dla Twojego rozwoju i innych. Najważniejsze jednak pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć, to: czy chcesz przyjąć do swojego życia to, o co prosisz?
Aby wykreować to, czego potrzebujesz/pragniesz, powinieneś:
- wiedzieć, o co ci chodzi i czego chcesz;
- znać wszystkie za i przeciw danego celu;
- wiedzieć, po co jest mi to coś potrzebne;
- dopuścić do siebie pozytywne odczucia - poczuj się właśnie tak, jakbyś już to wszystko miał;
- czuć się godnym i wartościowym, aby móc daną rzecz, sytuację przyjąć do swojego życia;
- znać konsekwencje posiadania, doświadczania tego marzenia;
- być skupionym na pozytywach;
- znać swoje możliwości i kompetencje;
- mieć świadomość, co możesz robić z daną rzeczą lub jak się czuć, zachowywać w danej sytuacji.
Anna Zgierska, psycholog, ezoteryk

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na niehttp/czarymaryhokuspokusmisiu99.blogspot.com

niedziela, 23 września 2012

O sensie doswiadczania porazki

O sensie doświadczania porażki

Anna Zgierska 18.09.2012, czytano 50 razy, pobrano kod HTML 1 razy, komentarzy 0.
Ludzie, którzy jedynie raz próbowali i odeszli od swojego zamierzenia, często przegrywają. Musisz się sprawdzić w wielu dziedzinach zanim określisz swój sens oraz pracę życia. To naturalne, że po drodze czekają Ciebie próby i błędy.
Jedną z najlepszych strategii jakie możesz podjąć reagując na błędy i porażki jest próba akceptacji. Im więcej akceptacji tym więcej otwartości na coś lepszego. Gdy zdarzy Ci się doświadczyć straty, upadku, czegoś nieprzyjemnego w skutkach - podziękuj, że Bóg już teraz ma dla Ciebie coś lepszego i za to, że możesz tego doświadczyć. Prawdziwą umiejętnością bogatej osoby jest wyciaganie wniosków i efektywne uczenie się na doświadczeniach. Porażka może stanowić źródło inspiracji, pozwala bowiem wyeliminować takie zachowania oraz sposób myślenia, który zaprowadził do sytuacji bez wyjścia. Najczęściej zakładasz, że po porażce nie czeka Cię nic lepszego, że to już koniec. Bardzo często jest tak, że rezygnacja z czegoś, zburzenie fundamentów jest bolesne, ale i potrzebne do stworzenia nowego świata. Taka optymistyczna i ufna postawa w bezpieczną przyszłość, bywa niejednokrotnie trudna do osiągnięcia, ale jest napewno opłacalna. W przypadku utraty czegoś ważnego, upadku firmy, utraty związku, możesz rozwiązać każdą sytuację metodycznie. Umiejętność rozwiązywania problemów, twórcze podejście do swojego życia stanowi klucz do sukcesu. Nikt kto nie działa elastycznie, nie potrafi ponownie szukać i pracować nad sobą nie wyjdzie z problemu, którego doświadcza.
Krok pierwszy to analiza wszystkich za i przeciw danej sytuacji, która ma bądź też miała miejsce. Pozwoli Ci to opracować bilans zysków oraz strat. Podejrzewam, że w przypadku upadku lub doświadczenia porażki, straty będą stosunkowo wyższe. To powinno stanowić wystarczajacy bodziec do podjęcia działań w kierunku zmian. W takim razie, skoro było tak źle i tak niedobrze - Czy opłaca Ci się pozostawać w takiej samej sytuacji? Czego nauczyłeś się dzięki tym wydarzeniom? Co Ci dała poprzednia praca, związek? Czego się nauczyłeś, aby móc iść dalej?
Drugim krokiem jest uświadomienie sobie i rozpisanie nowych potencjalnych możliwości, uwzględniajac zyski z sytuacji poprzedniej. Co możesz osiągnąć dzięki nowym zdolnościom, umiejętnościom? A może zyskałeś bogate doświadczenie, dzięki któremu nie wpakujesz się w podobne kłopoty? Być może zdobyłeś cenne informacje, którymi zechcesz się podzielić w postaci swojej twórczości? Wielcy ludzie również uczyli się na swoim doświadczeniu. Gdy coś im się nie udawało, szukali ponownie, budowali swój zamek  - tym razem na zdrowszych fundamentach.
Trzeci krok to uświadomienie sobie i wdrażanie w życie nowych rozwiązań oraz sposobów działania. Co mogę zrobić, aby było mi lepiej? Co teraz mogę wybrać? Co zyskałem na przestrzeni lat? Jak mogę już teraz działać efektywniej? Porażki mogą wiele nauczyć, ale i również sprowadzić do całkowitej rezygnacji oraz smutku. System motywacyjny wykształca się już od najmłodszych lat, warto zadbać o jego rozwój w każdym wieku i bez względu na osiągnięcia. Sens doświadczania porażki jest całkiem prosty. Bez porażek niemożliwa byłaby nauka oraz budowanie świadomości otaczajacego świata. Od Ciebie zależy jak potraktujesz porażkę - czy jako dodatkową motywację do zmian czy ogranicznik Twojego rozwoju.

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   2   Głosuj na nie

Dojrzalosc w prawie przyciagania

Dojrzałość w prawie przyciągania

Anna Zgierska 19.09.2012, czytano 25 razy, pobrano kod HTML 0 razy, komentarzy 0.
Ostatnio bardzo modne stało się praktykowanie wielokrotnie już opisywanego prawa przyciągania. Zdarza się jednak, że ono nie tyle, że nie działa, a przynosi odwrotne do zamierzonych skutkow.
Wiele osób liczy na cuda spadające z nieba, wyłączając z procesu kreacji własne działanie. Pomysłowość, oddziaływanie fizyczne są niezbędne, jeżeli cokolwiek ma się ziścić i ukształtować. W prawie przyciągania najważniejsza jest dojrzałość rozumiana jako gotowość do przyjęcia obiektu pragnień. Prawo przyciągania mówi - proś o to, co chcesz, a będzie Ci to dane.
Co składa się na ową gotowość?
Gotowość nierozerwalnie wiąże się z otwartością. Kiedy chcesz, a tak naprawdę boisz się - wykluczasz możliwość realizacji tego marzenia. Bóg, kosmos, jakbyś nie nazwał tej twórczej siły, zawsze chce Ci dać to, czego pragniesz. Jest to naturalne prawo dostępne każdemu. W przyciąganiu przeszkadzać może wiele lęków, wyobrażeń, struktur, które kształtowały się i ugruntowały na przestrzeni lat. Nawet gdy wytrwale prosisz i wizualizujesz obiekt swych pragnień, możesz mieć poczucie odwlekania lub dostajesz coś zupełnie odbiegającego od ideału.
Dlatego spytaj siebie:
- Czy jestem już gotowy, aby w moim życiu pojawiło się to, o czym tak usilnie myślę? Co mi przeszkadza w realizacji tego marzenia?
Kluczem do sukcesu jest doświadczanie w wizualizacji takich stanów emocjonalnych, jakie pojawiłyby się przy rzeczywistym spełnieniu danego marzenia. Ciągle myślisz o pracy? O nowym, upragnionym przedmiocie? Zacznij wyobrażać sobie i zwyczajnie czuć, że już pracujesz, że ta praca właśnie przyszła do Ciebie. Czy naprawdę jej chcesz, czy naprawdę czujesz się pewnie i dojrzale, aby się w niej odnaleźć?
Do każdego celu prowadzi odpowiednia ścieżka, na którą składa się budowanie i odkrywanie własnych kompetencji i możliwości. Uskarżanie się, że kreacja nie działa, nie ma większego sensu, ponieważ umacnia postawę - nie udało mi się, ciągle jest to samo. Potrzebujesz cierpliwości, ale i dojrzałości, aby mieć to co rzeczywiście chcesz. Musisz odkryć narzędzia, możliwości, cechy potrzebne do realizacji marzeń, ale i również do utrzymania tego stanu rzeczy. To nie jest tak, że nic u Ciebie nie działa. Nie działa jedynie naturalność i przepływ energii - Twoje lęki i opory blokujące przyjście sukcesu. Najcześciej dzieje się więc tak, że otrzymujesz efekt w postaci Twojego pragnienia oraz mieszanki niepewności, niskiej samooceny i niegodności. Dlatego realnie nie jest tak pięknie, jakby mogło się wydawać. Bóg chce Ci dać wszystko, co jest dobre i korzystne dla Twojego rozwoju i innych. Najważniejsze jednak pytanie, na które warto sobie odpowiedzieć, to: czy chcesz przyjąć do swojego życia to, o co prosisz?
Aby wykreować to, czego potrzebujesz/pragniesz, powinieneś:
- wiedzieć, o co ci chodzi i czego chcesz;
- znać wszystkie za i przeciw danego celu;
- wiedzieć, po co jest mi to coś potrzebne;
- dopuścić do siebie pozytywne odczucia - poczuj się właśnie tak, jakbyś już to wszystko miał;
- czuć się godnym i wartościowym, aby móc daną rzecz, sytuację przyjąć do swojego życia;
- znać konsekwencje posiadania, doświadczania tego marzenia;
- być skupionym na pozytywach;
- znać swoje możliwości i kompetencje;
- mieć świadomość, co możesz robić z daną rzeczą lub jak się czuć, zachowywać w danej sytuacji.
Anna Zgierska, psycholog, ezoteryk

Podobał Ci się ten artykuł? Oceń na TAK lub NIE.    Głosuj na tak   0   Głosuj na nie